Przegląd Powszechny

A A A

Papież wielkiego otwarcia

komentarze

Mimo zastrzeżeń, że to płytka analiza, Jan Paweł II przejdzie do historii przede wszystkim jako antykomunistyczny polski heros. Tym bardziej że podjęta potem przez niego walka z sekularyzacją Europy, nie mówiąc o aborcji i problemach bioetycznych, nie zakończyła się spektakularną wiktorią.

Od śmierci Jana Pawła II mija pięć lat. Niebawem będzie beatyfikowany. Jak teraz, gdy opadły emocje, oceniają go ci, którzy przez lata towarzyszyli mu w Watykanie lub z różnych powodów przyglądali się z bliska temu człowiekowi i pontyfikatowi szczególnie uważnie? Jak, ich zdaniem, historia oceni Jana Pawła II ?

Gdy Jan Paweł II leżał po raz ostatni w klinice Gemelli, rozbiło tam obóz ogromne dziennikarskie miasteczko. Koledzy po fachu z całego świata, gdy tylko zwiedzieli się, że jestem Polakiem, podtykali mi pod nos mikrofon, zasypując pytaniami. Sądzili, że jako Polak będę im w stanie tego papieża najlepiej opowiedzieć. Jakiś Amerykanin poklepał mnie po plecach mówiąc: Nie martw się, twój papież będzie żył. Kiedy Jan Paweł II umarł, nasz portier, pani w kiosku i pan z baru na rogu dzielili się ze mną swoim smutkiem, zaznaczając: To był nie tylko twój, ale też nasz papież. Na Placu św. Piotra, kiedy ogłoszono, że następcą został Joseph Ratzinger, stojąca obok mnie Włoszka jęknęła do drugiej: Tylko nie ten Niemiec. I to po tym wspaniałym Polaku. Jak mogli… Dla tych ludzi Jan Paweł II był i pozostanie przede wszystkim Polakiem.

Co dziwne, ten vox populi doskonale rymuje się się z głosem włoskich watykanistów i niepolskich współpracowników papieża w pięć lat po jego śmierci. Opowiadając o niezwykłości i wyjątkowości tego pontyfikatu, bardzo często składają je na karb polskości i polskich doświadczeń Karola Wojtyły. Nierzadko zresztą ta polskość staje się zbyt łatwym i nadużywanym wytrychem. Tak czy inaczej, wszyscy oni mają najnowszą historię Polski w małym palcu, a filozof Rocco Buttiglione nauczył się polskiego i cytuje naszych wieszczów w oryginale. Najlepiej spośród dziennikarzy znający Karola Wojtyłę Giancarlo Svidercoschi, sam zresztą mający polskie korzenie, powiada, że każde wielkie wydarzenie tego pontyfikatu miało swoje korzenie w latach przeżytych w Polsce. Wykorzystał te polskie doświadczenia w perspektywie uniwersalnej i to one właśnie przesądziły o odmienności tego papieża w porównaniu z poprzednikami. Włoscy komentatorzy są na ogół zgodni, że historia odda Janowi Pawłowi II ogromne zasługi w obaleniu komunizmu i wskazują, że bez polskich doświadczeń nie byłby w stanie tego zrobić.

Zarówno Svidercoschi jak i inny wybitny watykanista Marco Politi czy prof. Buttiglione pytani o wpływ Karola Wojtyły na światową politykę podkreślają najpierw unikalne doświadczenia polskiego papieża, który znał komunizm od środka i w związku z tym wiedział, jak z nim walczyć. Zaznaczają, że za poprzednich pontyfikatów Jana XXIII i Pawła VI stosunki między Watykanem a państwami komunistycznymi czy lokalnymi władzami a Kościołem charakteryzował pewien modus vivendi zakładający trwałość pojałtańskiego podziału Europy. Chodziło o umożliwienie dalszej egzystencji Kościołów mimo bardzo trudnych warunków, wyświęcania biskupów – naturalnie kosztem pewnych kompromisów. Tymczasem, jak twierdzi Politi, Jan Paweł II, mający głębokie wyczucie historii i filozofii historii, jako pierwszy pojął, że ZSRR rozpada się od wewnątrz i nadszedł czas, by zmienić relacje z Moskwą postępując inaczej niż robili to wówczas liderzy państw zachodnich. Kard. Camillo Ruini, papieski wikariusz Rzymu, podkreśla, że Jan Paweł II musiał do swojej wizji przekonać również Kościół, szczególnie w krajach zachodnich. Chodziło o przyjęcie linii otwartej i odważnej ewangelizacji, obrony człowieka i zniewolonych narodów: Wiele osobistości w Kościele i nie tylko uważało, że należy zaakceptować status quo – podział Europy i postępującą sekularyzację, że Kościół powinien to przyjąć do wiadomości i jakoś się do tego przystosować. Wszyscy zwracają uwagę, że słynne słowa papieża Nie lękajcie się i o dwóch płucach podzielonej Europy trzeba również analizować w aspekcie politycznym.

Politi, podobnie jak kard. Pio Laghi, jeden z najwybitniejszych watykańskich dyplomatów, wskazują, że głównie z powodów politycznych między USA prezydenta Reagana a Watykanem doszło do zbliżenia, które obaj nie wahają się nazwać nowym Świętym Przymierzem i nie sposób przecenić znaczenie tego sojuszu w kontekście upadku komunizmu. Kard. Laghi przypomina sobie telefon, w którym Reagan prosił go o instrukcje, jaką politykę ma prowadzić wobec reżimu Jaruzelskiego w Polsce. Jan Paweł II, podkreśla hierarcha, choć nie miał żadnych dywizji, stał się bardzo ważnym sojusznikiem Reagana w walce z komunizmem: Potęga militarna i gospodarcza rozpoczęła współpracę z potęgą duchową, czego symbolem stało się również nawiązanie pełnych stosunków dyplomatycznych między obu państwami. Politi przypomina, że ówczesny szef CIA William Casey był w Watykanie co najmniej sześć razy. Ze strony CIA papież otrzymywał niezwykłej wagi informacje wojskowe, strategiczne. Miał dokładną wiedzę jak może się zachować Moskwa. Natomiast od Watykanu Stany Zjednoczone otrzymywały informacje o sytuacji i nastrojach w Polsce.

To, co włoscy watykaniści i politolodzy mają do powiedzenia o sekwencji wydarzeń, które doprowadziły do upadku komunizmu, mile łechce polskie ucho. Są przekonani, że to dzielny polski naród dzięki inspiracji Jana Pawła II, a konkretnie jego pierwszej pielgrzymki do ojczyzny, zdobył się na solidarnościowy zryw. A potem, gdy nastał stan wojenny, polski papież podtrzymywał w Polakach nadzieję i ducha oporu. W efekcie polski opór rozlał się na całą niemal Europę Środkowo-Wschodnią i komunizm skonał.

Więcej w papierowym wydaniu „Przeglądu Powszechnego”

  1. Jerzy PAczkowski napisał(a):

    Autora proszę o kontakt priv

    Znajomy z Olsztyna (OIK PKP)

  2. adaś napisał(a):

    komunizm nie skonał,komunistą jest się do końca życia ,czy właściciel może być komunistą.zburzenie muru berlińskiego z mojej ,polaka perspektywy ,nie jest żadnym osiągnięciem,ostry podział niemców na złych i dobrych jest wskazany ,to nie tacy sami nordycy jak szwedzi.czy informacja o lądowaniu promem kosmicznym marka polansky’ego
    odpowiednio wcześnie dotarła do Polski porażającym jest jakże wiele jeszcze nielzja
    ciągle decyduje numer legitymacji partyjnej kogoś z rodziny bądź takie czy owakie pochodzenie społeczne na śląsku a warszawie żydowskie
    Polska się wyludnia ,dowodzi zarazem że się nie rozwija

Partnerzy:

Pisma jezuickie na świecie:

Prawa autorskie © 2009 Przgląd Powszechny. Wszelkie prawa zastrzeżone.