Przegląd Powszechny

A A A

Przestrzeń wewnętrzna

komentarze

Piotr Szewc, „Moje zdanie”, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2009, s. 50.

Po zbiorze próz poetyckich „Całkiem prywatnie” (2009) Piotr Szewc wydał kolejny zbiór utworów lirycznych, które formą i rodzajem ekspresji także ciążą ku prozie. Nie jest to wszak istotne, jak już pisałam o tamtej książce, jaką formułką określimy poetyckie zapiski autora „Świadectwa”. Jego trylogia zamojska – „Zagłada”, „Zmierzchy i poranki”, „Bociany nad powiatem” – napisana prozą, w dużej mierze była również poematem rozłożonym na wyraziste epizody narracyjne. Szewc patrzy na świat przez pryzmat małych cudów dziejących się w naturze i w życiu poszczególnych istnień ludzkich, więc także to, co jest z założenia prozą, wzbogacane jest przez charakterystyczne dla liryki widzenie świata i emanacje stanów ducha. Piotr Śliwiński mówi podobnie o tej twórczości: Szewc jako prozaik i tak był poetą oraz jako poeta nie przestał być prozaikiem. Granicę między opowiadaniem a medytacją uważał zawsze za pozbawioną większego znaczenia i przekraczał ją w obie strony bez pytania o pozwolenie (okładka książki).

Nowe utwory poetyckie Szewca potwierdzają tę zasadę pisarską wymienialności czy przenikalności struktur literackich z prozy do wierszy i odwrotnie. Utwory ze zbioru „Moje zdanie” są rodzajem lirycznego dziennika, w którym opis świata zewnętrznego służy w dużej mierze, jak sądzę, oczyszczaniu przestrzeni wewnętrznej w psychice autora, przygotowywaniu miejsca wokół niego na głęboki spokój duchowy. Gromadzenie rzeczy i zdarzeń w wierszach to wskazanie na ich przemijalność, zmienność, może nawet nieistotność. Eckhart Tolle, ceniony już na całym świecie nauczyciel duchowy, w jednej ze swoich kultowych książek pt. „Nowa Ziemia” pisał: Gdy już dostrzeżesz i zaakceptujesz krótkotrwałość wszystkich rzeczy oraz nieuchronność zmiany, możesz cieszyć się przyjemnościami tego świata, gdy trwają, bez obawy ich utraty i niepokoju o przyszłość. (…) Zrozumienie, że „to też przeminie” pozwala zachować dystans, a wraz z dystansem w twoim życiu pojawia się nowy wymiar: przestrzeń wewnętrzna.

Trudno się oprzeć wrażeniu, że wiersze Szewca w twórczy sposób uzupełniają psychologiczne idee Tollego. Stanowią wręcz rodzaj duchowego potwierdzenia czy artystycznej praktyki dla teoretycznych rozważań „Potęgi teraźniejszości”. Dystans poety do przedstawianego świata jest bowiem z pewnością faktem, co więcej: w wielu utworach ów dystans pogłębiony jest dyskretną ironią i humorem wobec samego siebie w sytuacjach piętrzenia elementów codziennego użytku. Zdarzają się fragmenty, w których poeta celowo urywa myśl, skraca rozpoczęte zdanie, dając w ten sposób do zrozumienia niepoważność opisywanej sytuacji i niewielką wagę ujawnianych faktów: Między stacjami Dworzec Gdański tu zwykle za kwadrans dziewiąta / wsiadam zaraz komórki stracą zasięg stoję przy drzwiach trzymam się / poręczy tak chciałbym zabić w sobie klaustrofoba (…) ładne masz przystojniaku / oprawki okularów tatusiu z brzuszkiem mogłeś lepiej zawiązać krawat pani / ziewa i składa „Metro” pan zerka na zegarek a Świętokrzyska gubię spojrzenia / łapię feromony.

Szewc łapie zdarzenia, sytuacje na gorącym uczynku w momencie chwilowego dziania się i przemijania, w ten sposób nadając im rangę „potęgi teraźniejszości”. Rozstaje się też z nimi bez żalu. W pewnym miejscu, nawiązując do ważnego dla siebie przeżycia – śmierci bliskiej osoby – mówi: Karta chusteczki aspiryna pasek żeberek program kapusta / coś jeszcze zanotowałaś babciu na drugiej stronie odcinka / emerytury z maja 2007 lata mijały a charakter twojego pisma / prawie się nie zmieniał (…) czasy mieszają się zdarzenia / mętnieją po swojemu żyją. Imponująca jest powaga i lekkość jednocześnie, czasem nawet niefrasobliwość, z jaką poeta opisuje fragmenty własnego życia i życia bliskich, błyskawicznie przechodząc nad nimi do nowego porządku, do nowych faktów i zdarzeń. Chwilami może się to wydawać irytujące: nie ma pozornie nic pewnego, nic stałego w jego życiu, a przecież to wskazywanie na rzeczy i ich aktualny sens, a potem odchodzenie od nich jest w gruncie rzeczy „zdrowym” i stanowiącym o „prawdzie” istnienia zabiegiem.

Poeta mówi w utworze „Liście kapusty”: gubimy się odnajdujemy pośród drobiazgów (…) wszystko / trochę / nie po kolei to się uładzi pewnego dnia nabrzmieje / i wyleje. W końcowym wyznaniu jest tutaj sugestia, a może zapowiedź dramatu, jakiejś lokalnej katastrofy… Można jednak odczytać ten fragment jako oczekiwanie szczególnego rozwiązania problemów, znak ostatecznego uspokojenia. W wielu wierszach ów zewnętrzny zamęt budzi w poecie konsternację; np. w utworze „Obrastam w rzeczy” lista przedmiotów stłoczonych wokół bohatera-autora kończy się pytaniem: dotykam ich / odkurzam przestawiam co dzień zadaję sobie pytanie kto / do kogo należy i nad kim ma władzę. Zdarzają się też poecie konkluzje na wyższym, metafizycznym poziomie, jak w wierszu „Białe smugi”: straszny mam nieporządek życie / osobiste pod częściową kontrolą a co z duszą / też bałagan pewnie dlatego czuję Twój wzrok. Obecność Boga jest tutaj dyskretna, podobnie aktualny niepokój sumienia i ten dostrzeżony we wspomnieniach z dzieciństwa budzi w bohaterze uczuciowy dyskomfort, ale bez poczucia winy.

Grzech ma niską cenę – mówi Szewc w jednym z wierszy, choć konwencja jego wyznań jest taka, że nie możemy mieć pewności, kiedy drwi, a kiedy mówi serio. To asekurowanie się, dystansowanie wobec samego siebie ma tę dodatkową wartość literacką, że czytelnik nie jest bezpośrednio prowadzony za rękę, musi razem z autorem zastanowić się, przemyśleć niektóre oceny i opinie. Czymkolwiek jest pozwól tajemnicy być tajemnicą – ostrzega poeta w wierszu „Nie unoś powieki”. Wie on doskonale, że świat nigdy nie będzie rozpoznany do końca, a stopień niewiadomej zależy od stopnia naszej dobrej woli. Poznawcza mądrość wiąże się nie tylko z akceptacją owej niewiadomej, ale też z pokorą rezygnacji wobec tajemnicy. Zarówno mieszanie faktów jak i chwytanie czasu, rzeczy i spraw i umieszczanie ich w wierszu – jak na barwnej fotografii – to wszystko jest efekt poznawczego trudu poety, który nie ma ambicji bycia Panem Bogiem. Przeciwnie, w tytułowym, przewodnim utworze zbioru wyraźnie określa zakres własnych kompetencji: Minęliśmy Majdan i może dlatego że się spieszyłem / autosan dostał zadyszki kierowca wydał resztę a ja / choć okolica znajoma daremnie wypatrywałem ścieżek / po których kiedyś jeździłem rowerem (…) nazajutrz mieli mamę wypisać ze szpitala świat / składał się w nową całość gdy zatrzasnąłem drzwi poczułem / ulgę bo moje zdanie było mu zupełnie obojętne.

Mimo poznawczych granic i barier emocjonalnych, jakie poeta sam sobie wyznacza, są w jego wierszach momenty autentycznych uniesień i to zarówno w sferze emocji negatywnych, jak i pozytywnych. Odchodzenie bliskich, choć Szewc widzi w tym nieuchronność losu, z pewnością budzi żal i smutek poety, podobnie jak sekretne piękno świata wywołuje jego zachwyt. Potrafi też on wyrazić nagły lęk i przemijające szczęście. „Tasznik zakwitł” to ulotna impresja: Niepozorny przed połową maja zakwitł białymi / drobnymi kwiatami zobaczyłem go wczoraj na / Braci Załuskich rośnie pospolicie czytam jako / chwast polny wznosił się ku światu ot tak sobie / bezinteresowna czysta opromieniona słońcem / postać wzruszenia.

Cała liryka Piotra Szewca ma taką właśnie czystość i bezinteresowność przesłania, jak emanacja wzruszenia, jaką dostrzegł w zakwitającym taszniku. Przez takie akty świadomej obecności w trwającym wokół nas świecie tworzy się właśnie nasza przestrzeń wewnętrzna. A w niej pewnie także Bóg się rodzi, gdy pomyślimy, co jest dla nas najważniejsze.

  1. Ipolito napisał(a):

    Krf3ciutko! 🙂 Nie o tym, że 95% składek jest do OFE odprowadzanych źle twdierzą manipulatorzy stosujący opisywane oszustwo. I to na pewno nie jest prawda.Przez Internet można sprawdzić aktualny stan konta na OFE plus ostatnie operacje, ale jakakolwiek prf3ba wyjaśnienia ewentualnych nieprawidłowości to już telefon do OFE, ktf3ry w wielu przypadkach kończy się: Proszę poczekać, środki z ZUSu spływają zwykle z kilkumiesięcznym opf3źnieniem.Dzięki za link do szczegf3łowej analizy aktualnej sytuacji ZUSu i wszechświata! 🙂

Partnerzy:

Pisma jezuickie na świecie:

Prawa autorskie © 2009 Przgląd Powszechny. Wszelkie prawa zastrzeżone.