Przegląd Powszechny

A A A

Trudna droga do niepodległości

komentarze

Vidiadhar Surajprasad Naipaul

Marionetki

Oficyna Literacka Noir sur Blanc,

Warszawa 2009, ss. 368.

Kiedy w 2001 r. Akademia Szwedzka przyznała literacką nagrodę Nobla Vidiadharowi Surajprasadowi Naipaulowi, w Polsce wydanych było niewiele książek z jego kolekcji, która liczy ponad 30 pozycji, z czego około połowa to dzieła fikcyjne, a reszta reportaże z podróży po świecie. Wydawnictwo Noir sur Blanc szybko wykorzystało dobrą okazję i jeszcze w 2002 r. wydało 5 książek noblisty. Mimo wszystko, w Polsce nadal ukazało się niewiele dzieł tego niezwykle płodnego pisarza.

Naipaul wywodzi się z postkolonialnego świata. Jego pochodzenie i wychowanie, a także młodzieńcze przeżycia często znajdują odzwierciedlenie w prozie. Pisarz urodził się na Karaibach, na terenie dzisiejszych Trynidadu i Tobago, w rodzinie hinduskiej, należącej od strony matki do kasty braminów. Kształcił się w Port of Spain, a później w Oksfordzie. Nigdy nie był oddany hinduizmowi, a jednak Indie pozostawały zawsze dla niego idealizowaną krainą, w przeciwieństwie do Karaibów, na których mieszkał. W stosunku do mieszkańców wysp często odnosił się z wyższością, co widać również w jego literaturze, w tym i w „Marionetkach”.

Naipaul jest kontrowersyjnym twórcą, zarówno ze względu na życie osobiste, które stało się pożywką dla prasy brytyjskiej, oraz na poglądy dotyczące kraju, w którym się wychował, i jego mieszkańców. Przez wiele lat swojego pierwszego małżeństwa wykorzystywał żonę do pomocy przy pisarskiej pracy, a kiedy zachorowała na nowotwór, kontynuował chadzanie do prostytutek i podróże z wieloletnią kochanką. Z kolei jego stosunek do rdzennych mieszkańców Karaibów często graniczy z pogardą, co spotkało się nawet z zarzutami o rasizm. Derek Walcott, poeta i dramaturg, jedyny, oprócz Naipaula, karaibski noblista (1992 r.), zdecydowanie krytykuje postawę swojego kolegi, poświęcił mu nawet część wydanego w 2008 r. wiersza, atakując jego osobę. Naipaul to przedstawiciel indyjskiej społeczności Trynidadu, z kolei Walcott reprezentuje jego czarnych mieszkańców. Z pewnością dlatego trudno mu się zgodzić z tezami indyjskiego pisarza, mówiącymi o rdzennych ludach Karaibów jako o ciemnocie.

Bez względu na kontrowersje wokół V. S. Naipaula, jego dzieła są ważnym dorobkiem literackim i cieszą się niekwestionowaną popularnością oraz uznaniem. W „Marionetkach” pisarz porusza problematykę odzyskiwania niepodległości przez kolonie; książka została wydana w 1967 r., zaś Trynidad i Tobago uzyskały niepodległość w 1962 r. Wprawdzie fabuła toczy się na nieistniejącej wyspie Izabeli, należącej do Karaibów, ale nie sposób nie doszukać się tu analogii między nierealnym światem fikcji literackiej a dziejami rodzinnego kraju autora. Również główny bohater, a raczej narrator, Ralph Singh – z pochodzenia Hindus, żyjący na Izabeli – częściowo może być utożsamiany z V. S. Naipaulem.

„Marionetki” to niezwykle pesymistyczna i smutna książka, dzięki której, śledząc losy Singha, poznajemy odczucia wyobcowania, jakie towarzyszyły kolonialnym przybyszom w Anglii oraz mechanizm uprawiania polityki w nowo powstałych państwach, które po latach kolonialnej władzy uzyskały szansę na wolność i (często, nie tylko na Karaibach, ale i np. w Afryce) nie umiały z niej skorzystać. Tytułowe marionetki to właśnie mieszkańcy Izabeli, którzy pozostawieni sami sobie nie potrafią sobie poradzić. Nawet politycy (a wśród nich Ralph Singh), którzy doprowadzili do uzyskania niepodległości przez wyspę, nie umieją nad nią zapanować. Zdają sobie sprawę, że bez kolonialnych instytucji i władzy nie są w stanie efektywnie zarządzać państwem. Nie mają własnej tożsamości i są zagubieni, co doprowadza Izabelę na skraj ekonomicznej zapaści.

Jednak powieść V.S. Naipaula to nie tylko rozważania o polityce. Poznajemy życie Ralpha Singha, który, przebywając w Londynie, próbuje zebrać swoje przeżycia w całość i podsumować własne losy. Książka jest pozbawiona chronologicznego porządku – być może był to celowy zabieg pisarza, mający wskazać na fakt, że rozbity wewnętrznie bohater nie jest w stanie ułożyć swoich wspomnień w zgrabną całość. Jeden fragment opisuje dzieciństwo Ralpha i jego stosunek do ojca, drugi miłość i małżeństwo z Brytyjką Sandrą. W dalszej części śledzimy losy narratora jako polityka na Izabeli, wspólnie z nim przeżywamy rozpad jego małżeństwa i złudzeń, gdy zaczyna on mieć wątpliwości dotyczące sensu swoich politycznych dokonań. Powrót po latach do Londynu, gdzie studiował, i próba zapisania własnych wspomnień to swoisty rachunek sumienia, człowieka targanego wewnętrznymi wątpliwościami.

Przez brak chronologii i uporządkowania, powieść, moim zdaniem, nieco traci. Czytając ją, miałam wrażenie niedokończenia, co źle wpłynęło na jej odbiór. Niektóre fragmenty napisane zostały przez Naipaula mistrzowsko, jednak nie wiem, czy „Marionetki” nie lepiej wypadłyby jako zbiór krótkich opowiadań niż powieść, która, niestety, pozbawiona jest spójności. Jeżeli ta forma była zamierzona przez pisarza i chciał uzyskać taki właśnie efekt, to uważam, że była to nietrafiona decyzja. Powieść czyta się po prostu ciężko. Nie kwestionuję faktu, że zawarte w niej przemyślenia są wartościowe, a sama tematyka ciekawa, ale „Marionetki” mnie rozczarowały. Po nobliście spodziewałam się czegoś więcej. Chociaż tematyka postkolonialna mnie interesuje, omawiana pozycja nie potrafiła wzbudzić we mnie żywszych uczuć.

Komentarze do tego wpisu zostały wyłączone, bądź nie posiadasz odpowiednich uprawnień.

Partnerzy:

Pisma jezuickie na świecie:

Prawa autorskie © 2009 Przgląd Powszechny. Wszelkie prawa zastrzeżone.