Przegląd Powszechny

A A A

Lirycznie i z dystansem

komentarze

Regina Spektor

Far

Sire Records 2009.

Wydawałoby się, wokalistka jakich wiele. Młoda dziewczyna przy fortepianie, sącząca – na pierwszy „rzut ucha” – melodyjne, nieinwazyjne piosenki, których można słuchać w samochodzie, pociągu czy podczas zakupów. Wystarczy jednak przysłuchać się uważniej któremukolwiek utworowi z płyty „Far”, by szybko przekonać się, że warto poświęcić temu albumowi nieco więcej uwagi. Już sama biografia amerykańskiej artystki jest bardzo interesująca; Regina Spektor urodziła się w Moskwie, w rodzinie rosyjskich Żydów o muzycznych tradycjach. W wieku dziewięciu lat wyemigrowała wraz z rodzicami do Austrii, Włoch, by ostatecznie osiedlić się w Nowym Jorku. Płyta „Far” jest piątym albumem solowym w dorobku artystki. Dodajmy, że Regina Spektor jest jednocześnie wykonawczynią oraz autorką wszystkich utworów, które znalazły się na jej nowym krążku. W powstawaniu tej płyty artystce towarzyszyli znakomici producenci – Mike Elizondo, Jeff Lynne i David Kahne, którzy mają na swoim koncie współpracę z największymi gwiazdami sceny rozrywkowej (jak choćby Tony Bennett, Paul McCartney, Eminem czy Alanis Morissette).

W trzynastu utworach, które tworzą omawiany album, dominuje brzmienie fortepianu – instrumentu, którym Regina Spektor posługuje się z równą łatwością, jak własnym głosem. Artystka z idealną precyzją wyśpiewuje sąsiadujące ze sobą dźwięki, różniące się rejestrem, barwą, charakterem. Niektóre utwory przyjmują postać beztroskich, melodyjnych piosenek, jak „Folding Chair”. W innych – jak choćby w „Eet” – pierwszoplanową rolę odgrywa zabawa słowem. Regina Spektor jest bowiem artystką bardzo wrażliwą na słowo, na jego budowę i brzmienie. Często eksperymentuje z poszczególnymi samogłoskami czy sylabami, które tworzą muzyczno-fonetyczną płaszczyznę. W utworze „Dance Anthem Of The 80’s” znakomicie naśladuje i parodiuje klubowy styl muzyki tytułowych lat 80. Bawi się tą konwencją, tworząc nową muzyczną jakość, tutaj – świadomie karykaturalną. Dystans oraz inteligentna ironia są elementami, które w znacznej mierze kształtują muzykę Reginy Spektor, nie pozwalając jej ani na chwilę przedostać się na stronę słowno-dźwiękowego banału. Już za chwilę pojawiają się także takie utwory, jak przejmująco smutny „Blue Lips” czy złowieszczo motoryczny, opatrzony transowym niemalże rytmem „Machine”. Próżno tu szukać przymrużenia oka czy uśmiechu, choćby nawet nieco kpiarskiego. Ta ostatnia piosenka – może ze względu na tytuł, ale też sposób muzycznego opracowania tekstu – kojarzy mi się nieodparcie z neurotycznym „Motorkiem” Marka Grechuty. Ten fragment płyty należy do najbardziej sugestywnych i pozostających na długo w pamięci. Szeroka kantylena w końcowym fragmencie dodatkowo wzmacnia jego przejmujący, momentami wręcz rozpaczliwy charakter.

Regina Spektor potrafi pisać bardzo dobre teksty, które w zwięzły, lapidarny i celny sposób obejmują ten fragment rzeczywistości, który artystka chce nazwać. Znakomitym tego przykładem jest „Laughing With” – utwór poważny i niepoważny jednocześnie, który podejmuje temat niesprawiedliwości i cierpienia, by za chwilę rozładować ten poważny nastrój stwierdzeniem o zabawnym Bogu. Żart pozostaje tutaj przez cały czas przyciemniony gorzkim odcieniem subtelnie ukrytej ironii. W tekstach Reginy Spektor nie ma zbędnych słów, nie ma nadwyżki znaczenia. Jest powiedziane tylko to, co konieczne – i nie potrzeba niczego więcej. Nie spotkamy tu nawet najdrobniejszego śladu grafomanii i banału, co – w połączeniu z absolutnym brakiem patosu i tandety w warstwie muzycznej – tworzy niezwykle interesującą całość.

Artystkę fascynuje brzmienie słów, sylab i głosek, czemu wielokrotnie daje wyraz w fonetycznych zabawach. Regina Spektor w uroczy i zabawny sposób „testuje” kolorystyczne i ekspresyjne właściwości takich właśnie fragmentów. Pozostaje jednocześnie cały czas niezwykle precyzyjna intonacyjnie i profesjonalna pod względem muzycznym, z łatwością poruszając się po odległych rejestrach.

Nowy album Reginy Spektor łączy w sobie kilka bardzo ważnych elementów: dobry tekst, nieudawaną szczerość artystycznego komunikatu, muzyczny profesjonalizm oraz sugestywność całego słowno-muzycznego przekazu. Piosenki rosyjsko-amerykańskiej artystki są (coraz rzadszym) przykładem na to, że można w znakomity sposób połączyć przekonującą wrażliwość i szczerość oraz przystępność formy z muzyczną dojrzałością i profesjonalizmem. Wszystkie te cechy zawarte są w każdym z trzynastu lapidarnych utworów krążka „Far”. Regina Spektor niezwykle celnie i przekonująco definiuje swój muzyczny – i nie tylko muzyczny – świat, z każdą minutą przekonując coraz skuteczniej, że warto się w nim zanurzyć i smakować wszystkie jego sylaby, dźwięki, barwy i znaczenia, tworzące fascynującą całość. Niezależnie od tego, czy artystka bawi się słowami, czy wykonuje beztroską piosenkę, czy też przekazuje głęboki i niejednoznaczny w swej wymowie tekst, za każdym razem pozostaje równie szczera, bezpretensjonalna i artystycznie wiarygodna. Dzięki temu jej twórczość znajduje swoje indywidualne i bardzo interesujące miejsce pośród nowych propozycji szeroko rozumianej muzyki rozrywkowej.

Komentarze do tego wpisu zostały wyłączone, bądź nie posiadasz odpowiednich uprawnień.

Partnerzy:

Pisma jezuickie na świecie:

Prawa autorskie © 2009 Przgląd Powszechny. Wszelkie prawa zastrzeżone.