Przegląd Powszechny

A A A

Emigranci spod Araratu

komentarze

Od końca lat osiemdziesiątych napływa do Polski nowa fala emigracji ormiańskiej – z samej Armenii oraz innych republik byłego ZSRR. Jest to społeczność odmienna od dawnych Ormian polskich – obecnych w obrębie państwa od 1340 r. – zlaicyzowana, choć przywiązana do tradycji narodowych.

Andrew Behesnilian1

(fot. Andrew Behesnilian / Wikipedia Commons / CC BY)

Geneza Kościoła ormiańskiego

Wiara w Jezusa Chrystusa dotarła do Armenii już w połowie I w. Według tradycji, mieli ją przynieść tutaj apostołowie św. Juda Tadeusz i św. Bartłomiej. Przez trzy pierwsze wieki spotykały ją prześladowania ze strony pogan. Zmiana nastąpiła za sprawą biskupa św. Grzegorza Oświeciciela. Za wyznawanie swojej religii był on przez kilkanaście lat więziony w pieczarze Chor Virap u podnóża góry Ararat. Gdy jednak uzdrowił króla ormiańskiego Tiridatesa III, został wypuszczony na wolność, a sam król z wdzięczności przyjął w 301 r. chrzest z jego rąk. Z tą chwilą Armenia, jako pierwszy kraj na świecie, uznała chrześcijaństwo za religię państwową. Kościół zaczął się szybko rozwijać. Św. Grzegorz założył stolicę biskupią w Eczmiadzynie, gdzie też został pochowany. Dzięki protekcji królewskiej powstawały liczne kościoły i klasztory, w których mnisi zajmowali się przepisywaniem ksiąg i prowadzili szkoły. Księgi zdobiono wspaniałymi miniaturami, które szybko zasłynęły na całym świecie. W 405 r. mnich św. Mesrop Masztoc ułożył dla Ormian własny alfabet, za pomocą którego przetłumaczono na język ormiański Pismo Święte i dzieła Ojców Kościoła.

W 451 r., ze względu na wojnę z pogańskimi Persami, Ormianie nie wysłali delegatów do Chalcedonu, gdzie odbywał się sobór Kościoła powszechnego. Spierano się na nim o naturę Chrystusa. Ostatecznie zwyciężył pogląd, że Zbawiciel nie ma jednej natury, ale dwie: boską i ludzką. Uchwał soborowych nie przyjęło wiele lokalnych Kościołów, głównie z Afryki i Azji. W ten sposób nastąpił rozłam. Od tej pory zbuntowane Kościoły, które tworzyli głównie Syryjczycy, Etiopczycy i Koptowie w Egipcie, zaczęto nazywać monofizyckimi (od słowa: „mono” – jedno) lub przedchalcedońskimi. Warto zaznaczyć, że nie mają one nic wspólnego z prawosławiem, które powstało w wyniku kolejnego rozłamu, tym razem w 1054 r.

Uchwały soborowe dotarły do Armenii w zniekształconym kształcie, przez co doszło do konfliktu z Kościołem zachodnim. Skutkiem tego były uchwały synodu ormiańskiego, który równo sto lat później odbył się Dwin, i doprowadził do zerwania więzi tak z Rzymem, jak i Konstantynopolem. Od tej pory Kościół ormiański stał się Kościołem narodowym, określającym siebie jako Apostolski Kościół Ormiański. Nie uznaje on władzy papieża, ale Katolikosa Wszystkich Ormian, rezydującego w Eczmiadzynie. Z biegiem lat powstał też drugi urząd zwierzchni, czyli urząd Katolikosa Wielkiego Domu Cylicyjskiego, którego obecną siedzibą jest Antelias k. Bejrutu w Libanie. Powstały także dwa patriarchaty ormiańskie w Jerozolimie i Konstantynopolu oraz dziesiątki archidiecezji i diecezji rozsypanych po całym świecie.

Kościół ormiański ma sukcesję apostolską. Uznaje sześć sakramentów, bez sakramentu chorych. Z kolei bierzmowanie udzielane jest wraz ze chrztem, a jego szafarzem jest nie biskup, ale każdy ksiądz. Charakterystycznym zwyczajem jest matach, czyli ofiara ze zwierząt, głównie z baranka, składana z okazji przyjmowania sakramentów lub ważnych uroczystości rodzinnych. Duchowni dzielą się na duchowieństwo niższe i wyższe. Ci pierwsi mogą zakładać rodziny, ci drudzy, bezżenni, używający tytułu „wartapet” (nauczyciel), spełniają najważniejsze funkcje kościelne. Spośród nich wybierani są biskupi. Duchownych obowiązuje noszenie bród.

Ormianie mają własną liturgię, niezmienną od 1700 lat. Posługują się własnymi, bardzo bogato zdobionymi strojami liturgicznymi. Ornat przypomina łacińską kapę, a stuła, nakładana przez głowę, składa się z jednego kawałka materiału. W czasie nabożeństw używany jest język grabar, czyli staroormiański. W czasie mszy św. ołtarz zasłaniany jest trzykrotnie specjalnymi kotarami. Duchowni i służba liturgiczna wchodzą do prezbiterium w pantoflach liturgicznych, które zdejmowane są od ofiarowania do komunii św. Ormianie wierzą, że po śmierci Chrystusa Krzyż Święty zakwitł, stając się Drzewem Życia. Dlatego też krzyże ormiańskie są bogato zdobione motywami roślinnymi. Najbardziej znane są chaczkary, czyli kamienie krzyżowe, stawiane w celu upamiętnienia ważnych wydarzeń historycznych oraz osób zmarłych. Są to wysokie płyty kamienne, zdobione krzyżami i misternymi motywami roślinnymi.

Ormianie w Armenii i w Europie Zachodniej, posługują się kalendarzem gregoriańskim, co oznacza, że Wielkanoc – Zatik świętowana jest wspólnie z katolikami. Z kolei mieszkający w Ziemi Świętej, Rosji, Gruzji i na Ukrainie posługują się kalendarzem juliańskim i dlatego Wielkanoc obchodzą wspólnie z prawosławnymi. Rachuba lat w kalendarzu ormiańskim jest jednak inna niż w pozostałych kalendarzach chrześcijańskich. Początkiem tzw. ery ormiańskiej jest 11 lipca 551 r., kiedy to odbył się wspomniany synod w Dwin. Dla przykładu: od 11 lipca 2009 r. do 10 lipca 2010 r. trwa rok 1459 ery ormiańskiej.

Inną cechą tego kalendarza jest brak osobnego święta Bożego Narodzenia. Jest to utrzymanie starej tradycji, w ramach której święto Epifanii było połączeniem trzech wydarzeń z życia Jezusa: narodzin w Betlejem, pokłonu Trzech Króli i chrztu w Jordanie. Główny akcent położony jest na to trzecie wydarzenie. Święto to obchodzone jest 6 stycznia. Kalendarz liturgiczny dostosowany jest do dni tygodnia. W poniedziałki, wtorki, czwartki i soboty obchodzone są wspomnienia świętych. Ważne święta liturgiczne, w tym wszystkie święta Pańskie, obchodzone są zawsze w niedziele. Dla Ormian dniami modlitw za zmarłych, Or Mereloc, są drugie dni pięciu najważniejszych świąt kościelnych. Kilkakrotnie Ormianie starali się zawrzeć unię z Rzymem. Najbardziej znane unie to: florencka z 1439 r. (nieudana); lwowska z 1635 r. (objęła Ormian z Rzeczpospolitej); bliskowschodnia z 1742 r. (objęła część tamtejszych Ormian).

Ormianie w Polsce

Ciągłe najazdy na Armenię Bizantyjczyków, Persów i Arabów, a zwłaszcza Turków Seldżuckich, którzy w 1064 r. zdobyli i zburzyli stolicę ormiańską w Ani, doprowadziły do masowej emigracji Ormian. Posuwając się wzdłuż szlaków handlowych, dotarli oni na Bliski Wschód, Krym, Bałkany i Węgry. Doszli także na Ruś, zakładając swoje gminy m.in. w Kijowie, Kamieńcu Podolskim, Łucku i Lwowie. Po zajęciu przez króla Kazimierza Wielkiego w 1340 r. Rusi Halickiej osadnicy ormiańscy znaleźli się w obrębie państwa polskiego. Król potwierdził ich przywileje oraz nadał nowe, przez co ich gminy jeszcze bardziej mogły się rozwijać. Najważniejszym centrum osadnictwa Ormian stał się Lwów, w którym w 1356 r. założyli siedzibę swojej diecezji. Diecezja ta, podlegająca katolikosowi w Eczmiadzynie, obejmowała swoją jurysdykcją wszystkich Ormian w Polsce, na Litwie i w Mołdawii. Siedem lat później kupcy ormiańscy zbudowali we Lwowie katedrę, która przebudowywana i rozbudowywana jest dziś unikalnym zabytkiem architektury ormiańskiej w Europie.

Emigranci spod Araratu założyli swoje kolonie, mające własne samorządy i parafię, na Pokuciu, czyli na pograniczu polsko-mołdawskim (Stanisławów, Tyśmienica, Łysiec, Obertyn, Śniatyn, Horodenka i Kuty), na Podolu (Mohylów n. Dniestrem, Bałta, Raszków) oraz na Tarnopolszczyźnie (Brody, Jazłowiec, Złoczów). W ten sposób wzdłuż Dniestru i jego dopływów powstała zwarta sieć kolonii, łącząca polskie Kresy Wschodnie z Mołdawią, Krymem i Turcją, co miało podstawowe znaczenie dla ówczesnego handlu. Skupiska Ormian istniały również w Brzeżanach, Brodach, Złoczowie i Jazłowcu oraz na lewym brzegu Bugu, w tym m.in. w Zamościu, Lublinie, Kazimierzu Dolnym i Jarosławiu. Zajmowali się oni handlem ze Wschodem, który w XVII i XVIII w. skupił się prawie wyłącznie w ich rękach. Dzięki nim właśnie zaczęto sprowadzać do naszego kraju wyroby orientalne, począwszy od broni i kobierców, a na pieprzu i cynamonie skończywszy. Część emigrantów ormiańskich trudniła się również bankierstwem, złotnictwem i kobiernictwem. Niektórzy Ormianie oferowali swe usługi jako pośrednicy w sprawach wykupu chrześcijan z niewoli tureckiej czy tatarskiej, a także jako tłumacze w dyplomacji królewskiej. Wielu Ormian za swoje zasługi dla państwa otrzymało nobilitacje szlacheckie, stając się właścicielami ziemskimi.

Przełomowym wydarzeniem w życiu Ormian polskich była unia kościelna, która w XVII w. zawarta została z Kościołem katolickim. Oficjalnie potwierdził ją w 1635 r. papież Urban VIII. W jej wyniku Kościół ormiański w Rzeczpospolitej uznał prymat papieża i przyjął katolicką interpretację natury Chrystusa, zachowując jednak własny obrządek. Diecezja ormiańska we Lwowie została podniesiona do rangi arcybiskupstwa. W wyniku tego gród nad Pełtwią stał się jedynym miastem w Europie, w którym były trzy arcybiskupstwa i trzy katedry należące do trzech różnych obrządków katolickich.

W wyniku unii zniesione zostały bariery wyznaniowe, co spowodowało jeszcze większe zaangażowanie się Ormian w życie społeczne i kulturalne kraju. Przykładem mogą być wybitne postacie, których imiona trwale zapisały się na kartach historii i kultury polskiej. Należy tutaj wymienić: poetę Szymona Szymonowicza, współzałożyciela Komisji Edukacji Narodowej ks. Grzegorza Piramowicza, ks. Karola Antoniewicza, autora wielu pieśni religijnych, a także hierarchów rzymskokatolickich, wywodzących się z rodzin ormiańskich: Franciszka Zachariasiewicza, biskupa tarnowskiego i przemyskiego, Grzegorza Zachariasiewicza, sufragana gnieźnieńskiego, Mikołaja Manugiewicza, sufragana warszawskiego.

Od czasów unii datuje się masowa polonizacja społeczności ormiańskiej. Przyczyniło się do tego również zniesienie przez zaborców pod koniec XVIII w. odrębnego samorządu. Zmiany nastąpiły też we Kościele ormiańskokatolickim, w którym, w przeciwieństwie do greckokatolickiego, wprowadzono celibat duchownych (w 1691 r.) i kalendarz gregoriański (w 1784 r.). Zmieniła się również świadomość narodowa samych Ormian, którzy zaczynają się określać jako Ormianie polscy, uważając Polskę za swoją drugą ojczyznę i nie szczędząc jej trudu i wysiłku. Przed całkowitą polonizacją uratowała ich jedynie odrębność obrządkowa. Parafie były bowiem dla nich nie tylko centrami religijnymi, ale także narodowymi i kulturalnymi. Tak więc, dopóty w danej miejscowości istniał kościół ormiański, dopóki Ormianie mieli poczucie swej odrębności. Gdy parafia ulegała kasacji, rozpływali się oni w morzu innych narodowości.

W wyniku rozbiorów tereny zamieszkane przez Ormian polskich znalazły się w zaborze rosyjskim i austriackim. W obu tych zaborach losy osadników ormiańskich potoczyły się inaczej. Ci, którzy znaleźli się w Rosji, szybko ulegli wynarodowieniu. Ich parafie bowiem, odcięte od metropolii lwowskiej, ulegały likwidacji. Z kolei w zaborze austriackim struktury obrządku przetrwały, choć liczba parafii została zmniejszona z 18 do 8. Archidiecezję ormiańskokatolicką we Lwowie od całkowitej likwidacji uratowała działalność dwóch arcybiskupów Izaaka Mikołaja Isakowicza (1824-1901) i Józefa Teodorowicza (1865-1938). Ten ostatni, pełniąc funkcje posła i senatora (działał w szeregach Narodowej Demokracji), zapisał się złotymi głoskami w polskiej historii, broniąc polskości Lwowa i optując za przyłączeniem Górnego Śląska do Macierzy. Był też wybitnym działaczem społecznym i pisarzem religijnym. Słynął z patriotycznych kazań. Pochowany został na Cmentarzu Orląt Lwowskich. W czasie niszczenia nekropolii jego ciało zostało ukryte. W ostatnich latach wierni bezskutecznie starają się o powrót doczesnych szczątków arcybiskupa na należne mu miejsce. Niestety, sprzeciwiają się temu nacjonaliści ukraińscy, którzy nie mogą darować zmarłemu jego propolskiej postawy. Skutkiem tego Teodorowicz jest dziś jedynym arcybiskupem katolickim w Europie, któremu ze względów politycznych nadal odmawia się prawa do własnego grobu.

Współczesność Ormian polskich

Po śmierci abp. Teodorowicza nowym ordynariuszem miał zostać ks. infułat Dionizy Kajetanowicz. Niestety, wybuch wojny uniemożliwił konsekrację. W czasie okupacji ks. Kajetanowicz kierował archidiecezją jako administrator. Za pomoc udzielaną Żydom był więziony przez Niemców. W 1944 r. znów został aresztowany, tym razem przez Rosjan, którzy za wierność Polsce i Rzymowi skazali go na 10 lat łagrów. Z tych samych powodów aresztowano też kilku innych księży ormiańskich. Kajetanowicz tuż przed ukończeniem kary został zgładzony w 1954 r. w łagrze Abież na Kołymie. Przez wiernych jest uważany za męczennika za wiarę.

Ze względu na ludobójstwo dokonywane przez Ukraińską Powstańczą Armię (w 1944 r. wymordowała ona wielu Ormian w Kutach) większość księży ormiańskokatolickich musiała emigrować na polskie Ziemie Zachodnie. Emigracja ta, nazywana przez władze państwowe repatriacją, objęła także 99% wiernych. Na terenie archidiecezji pozostała tylko jeden kapłan ormiański, ks. Samuel Manugiewicz, pełniący przed wojną zaszczytną funkcję senatora II Rzeczpospolitej. Zmarł w 1956 r.

Po 1945 r. zamknięto lub zburzono wszystkie kościoły ormiańskie, na magazyn zamieniono katedrę we Lwowie. Bezpowrotnie przepadło wyposażenie świątyń oraz część archiwaliów. Tylko pewne przedmioty kultu wierni ocalili od zniszczenia, wywożąc je do Polski. Po 1991 r. struktury archidiecezji ormiańskokatolickiej we Lwowie nie zostały odtworzone. Nie ma tam też ani jednego kapłana tego obrządku. Od 1993 r. istnieje wprawdzie w Giumri w Armenii arcybiskupstwo ormiańskokatolickie, którego jurysdykcja rozciąga się na Ormian-katolików w Europie Wschodniej, ale w przypadku Ukrainy jest to zwierzchnictwo nominalne.

Ocalałe kościoły ormiańskie przywrócono po 1991 r. do kultu, ale jako cerkwie. Wśród nich znalazł się kościół w Stanisławowie, który przekształcony został w katedrę prawosławną. Inne, jak np. w Łyścu, przejęła parafia rzymskokatolicka. Katedrę lwowską przejął Apostolski Kościół Ormiański, który uczynił ją katedrą własnej archidiecezji. Świątynię tę 25 czerwca 2001 r. odwiedził Ojciec Święty Jan Paweł II. Co do Polski, to Kongregacja Kościołów Wschodnich mianowała w 1957 r. ordynariuszem wiernych obrządku ormiańskokatolickiego w Polsce prymasa Stefana Wyszyńskiego, a po jego śmierci prymasa Józefa Glempa. W latach 1985-1992 jego wikariuszem ds. obrządku był śp. ks. prałat Kazimierz Filipiak z Gdańska. W 2007 r. zwierzchnikiem obrządku został arcybiskup warszawski Kazimierz Nycz.

Od czasu wojny posługa duszpasterska wśród Ormian-katolików koncentrowała się głównie wokół Gdańska, Krakowa i Gliwic, a więc wokół tych miastach, w których osiedli księża ormiańscy z Kresów. Duchowni ci zaczęli dojeżdżać do Wrocławia, Oławy, Warszawy, Rzeszowa i Łodzi, odprawiając mszę św. i udzielając sakramentów w swoim obrządku. Dzięki ich posłudze, sprawowanej w trudnej warunkach, obrządek ten ocalał. W 1945 r. powołano ormiańską parafię personalną w Gliwicach, która przejęła kościół pw. Świętej Trójcy. W 1989 r. odbyła się koronacja znajdującego się w tej świątyni cudownego obrazu Matki Bożej Ormiańskiej z Łyśca. W 1999 r. została powołana parafia personalna w Gdańsku, istniejąca przy kościele Świętych Piotra i Pawła. W świątyni tej znajduje się obraz Matki Bożej Łaskawej, pochodzący z kościoła ormiańskiego w Stanisławowie. Obraz ten jeszcze w 1937 r. koronował abp Józef Teodorowicz.

W 2004 r. powołano dwa duszpasterstwa. Jedno z siedzibą w Radwanowicach k. Krakowa, obejmujące Polskę południową, drugie, obejmujące Polskę północną, w Warszawie. Obecnie posługę wśród Ormian-katolików sprawuje trzech księży: dwóch birytualistów i jeden kapłan rzymskokatolicki. Sprawa jest niesłychanie trudna, gdyż od końca lat osiemdziesiątych napływa do Polski nowa fala emigracji ormiańskiej, tak z samej Armenii, jak z innych republik byłego ZSRR. Jest to społeczność odmienna od dawnych Ormian polskich, na dodatek bardzo zlaicyzowana, choć przywiązana do tradycji narodowych. Większość z nich należy do Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego, który do tej pory nie utworzył na terenie Polski własnego duszpasterstwa. Dlatego też wierni korzystają często z posługi księży ormiańskokatolickich. Problemy nowej emigracji ormiańskiej są wielopłaszczyznowe i przed obrządkiem stają nowe wyzwania duszpasterskie.

Trzeba też dodać, że społeczność ormiańska, tak starej, jak i nowej emigracji, jest w Polsce bardzo prężna. Ma wiele stowarzyszeń i fundacji, a także własnego przedstawiciela w Komisji Mniejszości Narodowościowych i Etnicznych przy MSWiA. W parlamencie polskim jest jeden poseł i jeden senator wywodzący się z mniejszości ormiańskiej.

Dialog ekumeniczny

Ormianie-katolicy na świecie stanowią jedynie 5% społeczności ormiańskiej. Ich duchowym zwierzchnikiem jest patriarcha w Bejrucie, obecnie Nerses Bedros XIX. Nieliczni Ormianie należą do wspólnot protestanckich. Natomiast Ormian prawosławnych praktycznie nie ma. Pozostali, czyli zdecydowana większość, należą do Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego.

Kościół ten na początku XX w. miał 100 diecezji, z których większość zniszczyli Turcy w czasie ludobójstwa dokonanego w latach 1915-1917 na Ormianach. Obecnie Kościół ma 52 diecezje. Prowadzi on dialog ekumeniczny z Kościołem katolickim, szczególnie intensywny za pontyfikatu Jana Pawła II oraz czasów sprawowania władzy przez katolikosów Wazgena I, Garegina I i obecnego Garegina II. Efektem tego dialogu był następujący komunikat, podpisany w dniu 9 listopada 2000 r. w Rzymie przez Ojca Świętego Jana Pawła II i Katolikosa Geregina II: Razem wyznajemy naszą wiarę w Boga w Trójcy jedynego oraz w Pana Jezusa Chrystusa, Jednorodzonego Syna Bożego, który dla naszego zbawienia stał się człowiekiem. Wierzymy też w jeden, powszechny, apostolski i święty Kościół. Kościół jako Ciało Chrystusa jest prawdziwie jeden i niepodzielny. Taka jest nasza wspólna wiara, oparta na nauczaniu apostołów i ojców Kościoła. Uznajemy także, że zarówno Kościół katolicki, jak i Kościół ormiański posiadają prawdziwe sakramenty, nade wszystko zaś – na mocy apostolskiej sukcesji biskupów – kapłaństwo i Eucharystię (…).

Kościół katolicki i Kościół ormiański są spadkobiercami długiej historii wzajemnego szacunku i uważają, że ich odmienne tradycje teologiczne, liturgiczne i kanoniczne nie są sprzeczne, ale się wzajemnie uzupełniają.

Wspomniani katolikosi kilkakrotnie przybywali do Watykanu. Jan Paweł II udał się do Armenii z pielgrzymką apostolską we wrześniu 2001 r., nawiedzając święte miejsca w Erywaniu, Edzmiadzynie i Chor Virap. Złożył także hołd Ormianom pomordowanym przez Turków. Po raz pierwszy w historii papieskich pielgrzymek mieszkał wówczas nie w nuncjaturze czy w rezydencji biskupa katolickiego (takich miejsc wówczas w Armenii nie było), ale u niekatolickiego hierarchy, czyli w pałacu katolikosa w Eczmiadzynie. Tam też na pobliskim placu, po raz pierwszy od rozłamu, sprawował polową mszę św. katolicką.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, ur. 1965, polski Ormianin, duchowny katolicki obrządków ormiańskiego i łacińskiego, działacz społeczny, historyk Kościoła, poeta. Mieszka w Krakowie.

  1. Miguel napisał(a):

    Cieszy mnie to,że Ormiano-katolicy,trwają w swej tradycji liturgicznej.A także przywiązania do Stolicy Apostolskiej i Polski.Liturgia ormiańska jest piękna.Byłem w 1989 r.w Gliwicach na koronacji obrazu Matki Bożej Ormiańskiej,był J.Ś.Piotr xvIII Patiarcha-katolokos Ormian Katolików z Libanu.

Partnerzy:

Pisma jezuickie na świecie:

Prawa autorskie © 2009 Przgląd Powszechny. Wszelkie prawa zastrzeżone.