Przegląd Powszechny

A A A

Tatarzy – polscy muzułmanie

komentarze

Mimo traktowania Polski jako ojczyzny Tatarzy zawsze byli wyróżniającą się częścią ludności Rzeczypospolitej. Nie obnosili się ze swoim pochodzeniem ani przynależnością wyznaniową, ale byli społecznością dumną, świadomą swej tradycji.

pp

(Taniec tatarski / mal. Juliusza Kossaka)

Tatarskie osadnictwo na ziemiach Rzeczypospolitej i Wielkiego Księstwa Litewskiego

Przodkami ludności tatarskiej zamieszkującej wschodnie tereny I Rzeczypospolitej byli najeźdźcy mongolscy z armii Batu-chana, którzy w XIII w. opanowali księstwa ruskie, wyruszyli na Bułgarię i Węgry, a także napadli na ziemie polskie. Mongołowie stworzyli ogromne imperium, obejmujące m.in. stepy kipczackie. Po osiedleniu się na stepach, najeźdźcy zostali dość szybko zasymilowani przez dominującą tam ludność tureckojęzyczną. Nie zapomnieli o swym pochodzeniu, ale przyjęli kulturę, język oraz religię (islam) podbitej ludności. To właśnie ludność Złotej Ordy (części imperium należącej do Batu-chana i jego następców, a później samodzielnego organizmu państwowego), która powstała w wyniku asymilacji najeźdźców mongolskich przez tureckich Kipczaków, nazwano w Europie Tatarami[1].

Chociaż wzmianki o Tatarach na Litwie datuje się już na 1320 r., za początki osadnictwa uważa się rok 1397, kiedy to ok. 4000 Tatarów przybyło wraz z Wielkim Księciem Witoldem na ziemie litewskie. Część z nich została odesłana do Krakowa i tam schrystianizowana; większość jednak osiedliła się w Wielkim Księstwie. W zamian za służbę wojskową i obronę granic książę Witold obdarzył Tatarów ziemią i zagwarantował im swobodę wyznania. Pozwolił też na budowę świątyń muzułmańskich (meczetów) oraz zakładania mizarów (cmentarzy muzułmańskich).

Tatarzy szczególnym szacunkiem otaczali księcia Witolda, a następnie kolejnych władców Polski. Za bardzo przychylnych polskim muzułmanom władców uchodzili: Zygmunt August, Jan Kazimierz, a także Jan III Sobieski. Tatarzy walczyli w szeregach wojsk polsko-litewskich podczas wielu wojen; brali też udział w powstaniach narodowych, w wojnie polsko-bolszewickiej czy wreszcie w kampanii wrześniowej 1939 r.

Osadnictwo tatarskie na ziemiach Korony Polskiej datuje się na XVII w. Wówczas Jan III Sobieski nadał Tatarom nowe ziemie jako wyraz wdzięczności za wierną służbę Rzeczypospolitej i walkę w szeregach polskiego wojska podczas polsko-tureckiej bitwy pod Chocimiem (1673). Wśród nadanych ziem znalazły się Bohoniki i Kruszyniany – jedyne rodzime wsie tatarskie z meczetami i mizarami, jakie znalazły się w granicach Polski po II wojnie światowej. Drewniany meczet w Kruszynianach pochodzi z XVIII w., meczet w Bohonikach – z XIX w.

W II Rzeczypospolitej Tatarzy byli jedną z najmniej licznych mniejszości. Żyli przede wszystkim w kilku głównych skupiskach, z których największe znajdowało się w województwie nowogródzkim, a inne w woj. wileńskim czy białostockim. Mniejsze grupy zamieszkiwały województwa wołyńskie, poleskie i lubelskie. Kolonia tatarska, założona w XIX w., istniała też w Warszawie.

 

Obecna sytuacja ludności tatarskiej w Polsce

Granice Polski po II wojnie światowej objęły zaledwie część terenów, na których przebywali polscy Tatarzy. W czasach II Rzeczypospolitej ludność tatarska liczyła ok. 5,5-6 tys. osób. Po wojnie z możliwości przesiedlenia do Polski skorzystało ok. 2,5 tys. osób, aczkolwiek dane te są niepewne. Tatarów nikt nie zmuszał do wyjazdu – ci, którzy postanowili wyjechać do Polski, robili to z własnej woli, uznając ten kraj za swoją ojczyznę. Ci, którzy nie wyjechali, kierowali się przywiązaniem do swych rodzinnych stron. Ponieważ powojenne akcje przesiedleńcze nie uwzględniały Tatarów, osoby, które chciały wyjechać, musiały podawać się za Polaków (oficjalnie z terenów ZSRR mogła się przenosić do Polski tylko ludność polska i żydowska zamieszkująca przed wojną wschodnie obszary II Rzeczypospolitej). Dlatego też ustalenie dokładnej liczby Tatarów, którzy przenieśli się po wojnie na ziemie polskie, jest niezwykle trudne, jeśli nie niemożliwe.

Tatarzy zostali rozproszeni po terenach Ziem Odzyskanych, chociaż w niektórych miastach stworzyli większe skupiska. W północnej i północno-wschodniej części kraju Tatarów osiedlano w Gdańsku, Elblągu oraz na terenach ówczesnych województw olsztyńskiego i suwalskiego. Grupy osadnicze kierowano też na Pomorze Zachodnie (Szczecin, Szczecinek, Trzcianka), do Wielkopolski (Gorzów Wielkopolski) i na Dolny Śląsk (Wrocław). Obecnie największe skupisko Tatarów znajduje się w Gdańsku (na początku lat dziewięćdziesiątych XX w. ok. 200 osób). W innych miastach ostało się ich niewielu. Część z nich prawdopodobnie uległa spolszczeniu w wyniku odizolowania od rodzimej ziemi i pobratymców. Część wyjechała do Białegostoku. Na początku lat dziewięćdziesiątych Gorzów Wielkopolski zamieszkiwało mniej niż 50 osób pochodzenia tatarskiego (przy ok. 150 po zakończeniu akcji przesiedleńczej).

Największym skupiskiem polskich Tatarów jest byłe województwo białostockie. Sam Białystok zamieszkuje ich ok. 1800 (dane z 1990 r.[2]).

Tatarska gmina muzułmańska znajduje się także w Warszawie. W 1990 r. liczyła ok. 200 osób[3]. Od 1993 r. w Warszawie znajduje się meczet.

Na początku lat dziewięćdziesiątych organizacje tatarskie (Związek Tatarów Rzeczypospolitej Polskiej, Muzułmański Związek Religijny) podawały liczbę 4 tys. Tatarów – wyznawców islamu zamieszkujących tereny Polski[4]. Henryk Chałupczak i Tomasz Browarek oszacowali liczbę ludności tatarskiej w Polsce w 1995 r. na 5 tys.[5]. Natomiast według Spisu Powszechnego z 2002 r. liczba osób deklarujących narodowość tatarską wyniosła 495, w tym 47 osób bez obywatelstwa polskiego.

Odrębność religijna Tatarów

Jesteśmy Tatarami, obywatelami Rzeczypospolitej. Od innych jej obywateli różnimy się pochodzeniem, zwyczajami oraz wyznawaną przez nas wiarą. To właśnie religia ustrzegła nas przed całkowitą asymilacją i pozwoliła przetrwać sześć wieków na naszej wspólnej ziemi[6]. To zdanie Stefana Mustafy Mucharskiego (wieloletniego przewodniczącego Muzułmańskiego Związku Religijnego w Polsce, a także Związku Tatarów Polskich) podzielają również autorzy literatury zajmującej się polskimi Tatarami. Od początków osadnictwa tatarskiego na ziemiach litewskich i polskich to właśnie inne wyznanie – islam – najbardziej wyróżniało Tatarów spośród otaczającej ich chrześcijańskiej większości. I to właśnie islam pozwolił im zachować odrębność. Warto zauważyć, iż ci, którzy ulegli chrystianizacji (czy to dowolnej, czy też – rzadko – przymusowej), tracili kontakt z tatarską wspólnotą i szybko ulegali całkowitemu spolszczeniu. Ci natomiast, którzy pozostali przy wierze muzułmańskiej, zachowali poczucie odrębności, mimo iż już w XVI w. zatracili swój język, uważając za ojczysty polski lub białoruski. Wśród Tatarów doszło więc do bardzo silnej identyfikacji religii z narodowością, co pomogło im zachować nie tylko świadomość narodową, ale i niektóre elementy rodzimych zwyczajów (obecnie już nieliczne).

Tatarzy należą do muzułmańskiego obrządku sunnickiego, praktykowanego w większości krajów muzułmańskich. Do ich tradycji przeniknęły również nieliczne ślady dawnych wierzeń szamańskich, praktykowanych przez stepowe ludy koczownicze przed przyjęciem przez nie islamu. Do tradycji polskich Tatarów przeniknęły również pierwiastki kultury chrześcijańskiej.

W Rzeczypospolitej nigdy nie było prześladowań ludności muzułmańskiej. Odmienne wyznanie Tatarów nie było aż tak zauważalne w życiu codziennym. Byli oczywiście ludzie obawiający się innowierców czy posądzający ich o praktyki magiczne, chociażby słysząc modlitwy wygłaszane w zupełnie obcym im języku (arabskim). Zdarzały się również, choć niezmiernie rzadko, przykre incydenty. Za panowania Zygmunta III Wazy tłum będący pod wpływem agitacji kleru katolickiego zburzył w 1609 r. meczet w Trokach, a w 1616 r. jeden z członków kapituły wileńskiej napisał paszkwil na litewskich muzułmanów. Nie odnotowano żadnego innego przypadku zniszczenia meczetu na terytorium Rzeczypospolitej, dokonanego przez ludność polską. Na przełomie XVI i XVII w., w czasach kontrreformacji, Tatarzy (a także Żydzi) cieszyli się większą swobodą religijną niż chrześcijanie niekatolicy, czy to prawosławni, czy protestanci. Jezuici wydali w tym czasie memoriał mówiący, że lepiej jest pozwolić na swobodę wyznania muzułmanom niż protestantom, ponieważ muzułmanie są mniej szkodliwi dla Kościoła katolickiego (gdyż islamu nikt wśród katolików nie przyjmuje, natomiast protestantyzm przyciąga wielu). Zdarzały się nawet przypadki przekształcania cerkwi prawosławnych w meczety – świątynie niekiedy bardziej tolerowane niż przybytki innego odłamu chrześcijaństwa[7].

Tatarzy żyli spokojnie wśród większości chrześcijańskiej. Nie byli zmuszani do udziału w nabożeństwach ani do zmiany religii (bądź to na rzymski katolicyzm, bądź na prawosławie), chociaż przyjęcie chrztu oznaczało niejednokrotnie podniesienie statusu, nawet do pełni praw szlacheckich (aż do przełomu XIX i XX w.) w przypadku Tatarów zasłużonych dla Rzeczypospolitej. Istniały także inne drogi awansu społecznego. Pełnię praw szacheckich mogli uzyskać tzw. Tatarzy hospodarscy, czyli potomkowie ordyńskich sołtanów („sołtan” to tytuł szlachecki Tatarów; w chanatach krymskim oraz nadwołżańskim używany był przez synów i krewnych chana; w Rzeczypospolitej przysługiwał dwóm rodom: Ostryńskim i Puńskim) i murzów (tytuł używany przez szlachtę tatarską w Chanacie Krymskim i w krajach z nim powiązanych; polsko-litewscy Tatarzy nosili ten tytuł przed nazwiskiem, np. Samuel Murza Korycki), z czasem murzowie bywali w Rzeczypospolitej tytułowani kniaziami lub książętami. Innymi drogami do asymilacji były sukces ekonomiczny oraz małżeństwa mieszane. Tatarzy niejednokrotnie żenili się z chrześcijankami, przy czym potomstwo zazwyczaj wychowywano w wierze ojców.

Odrębność wyznaniowa sprzyjała utrzymywaniu przez Tatarów polskich więzi społecznej. Chociaż żyli razem z chrześcijanami, często mieli wśród nich przyjaciół, ramię w ramię walczyli, to jednak przez dłuższy czas nie wpuszczali do swojej wspólnoty zarówno osób pochodzenia tatarskiego, które przeszły na inną religię, jak i muzułmanów niemających tatarskich korzeni. Chrześcijanie tatarskiego pochodzenia zaczęli zacieśniać kontakty z muzułmanami dopiero niedawno.

Wieki osadnictwa na terenie państwa chrześcijańskiego sprawiły, że polscy Tatarzy byli niemal zawsze oddaleni od krajów islamskich. Mimo pewnych kontaktów z Turcją, zwłaszcza w XVII w., przez lata izolacji większość Tatarów pozapominała wielu zasad swojej religii. Nie rozumieli treści Koranu; bardzo nieliczni byli w stanie odczytać tekst zapisany alfabetem arabskim (w większości przypadków i tak nie rozumiejąc jego treści). Mimo to, Tatarzy zdołali przez kilkaset lat pozostać przy swoim wyznaniu, nawet jeśli część z nich nie rozumiała wielu prawd wiary i zasad religii islamskiej.

Częstotliwość kontaktów z krajami muzułmańskimi wzrosła wśród Tatarów pod koniec XIX i na początku XX w., a rozkwitła wręcz w dwudziestoleciu międzywojennym. Odzyskanie przez Polskę niepodległości umożliwiło wyjazdy na o wiele większą skalę niż wcześniej. Jak piszą Piotr Borawski i Aleksander Dubiński, muzułmanie nasi nie tylko mogli bez żadnych ograniczeń odbywać podróże do wszystkich krajów islamskich, studiować na zagranicznych uczelniach, sprowadzać literaturę religijną, ale również byli wysyłani jako polscy przedstawiciele[8]. Kontakty z krajami muzułmańskimi umożliwiły Tatarom odrodzenie religijne.

Pod koniec 1925 r. zarejestrowano Muzułmański Związek Religijny, obejmujący wszystkie 19 gmin muzułmańskich znajdujących się na terenie II Rzeczypospolitej. Na jego czele stanął pierwszy mufti (najwyższy zwierzchnik religijny) polskich muzułmanów, doktor orientalistyki Jakub Szynkiewicz. Każda gmina muzułmańska miała własnego imama oraz muezzina, a także przynajmniej jedną szkółkę religijną, do której posyłano dzieci na naukę czytania Koranu oraz zasad religii islamskiej. Poziom wiedzy nauczających w szkółkach duchownych często był jednak niski.

W II Rzeczypospolitej nastało również odrodzenie kulturalne ludności tatarskiej. Inteligencja muzułmańska powołała w Wilnie Związek Kulturalno-Oświatowy Tatarów Rzeczypospolitej Polskiej, którego celami były badania nad historią i kulturą polskich Tatarów oraz działalność oświatowa i wydawnicza (w 1932 r. ukazał się pierwszy tom „Rocznika Tatarskiego”).

Wydawnictwem mającym na celu edukację religijną polskich muzułmanów był wydawany od 1930 r. przez gminę warszawską „Przegląd Islamski”. Kwartalnik ten miał przybliżać Tatarom zasady islamu i ukazywać życie w krajach muzułmańskich. Niektóre artykuły poświęcano życiu religijnemu i kulturalnemu polskich Tatarów.

Działalność intelektualistów tatarskich zrzeszonych w Związku przyczyniła się do pogłębienia poczucia odrębności religijnej i etnicznej wśród polskich Tatarów.

Większość inteligencji tatarskiej zginęła jednak w czasie II wojny światowej. Po wojnie społeczność tatarska była więc pozbawiona warstwy przywódczej. Chociaż Muzułmański Związek Religijny wznowił swą działalność w 1947 r., nie odzyskał swojej dawnej prężności. Negatywny stosunek Polski Ludowej do religii również odcisnął na tym swoje piętno, jednak w ostatnich latach można zaobserwować pewną poprawę. Przywrócenie społeczności tatarskiej dawnej prężności wymaga czasu, jednak na przestrzeni lat można było zaobserwować wiele działań zmierzających ku poprawie tej sytuacji. W 1983 r. rozpoczęto, a w 1990 r. ukończono budowę meczetu w Gdańsku. Sukcesem było również zorganizowanie w 1983 r. pierwszego Kongresu Muzułmańskiego Związku Religijnego. Krok po kroku następuje proces integracji wewnętrznej ludności tatarskiej. Proces ten skupia się przede wszystkim wokół spraw i wartości religijnych.

 

Świadomość pochodzenia

Dr Ali Miśkiewicz (ur. 1945 r., historyk, redaktor naczelny „Rocznika Tatarów Polskich”, autor książek o Tatarach polskich) określił polskich Tatarów jako lud żyjący na pograniczu dwóch tożsamości. Ludzie ci zawsze mówili o sobie jako o Tatarach, ale podkreślali również swoją więź z Polską. Uważali Polskę za jedyną ojczyznę, nie zapominając jednocześnie o swoich korzeniach. Niektórzy próbowali wyraźniej podkreślać swoją odrębność etniczną, jednakże nie pragnęli, by coś jeszcze, z wyjątkiem religii, odróżniało ich od reszty społeczeństwa polskiego. Zjawisko to badał w 1975 r. na terenie Białostocczyzny dr Janusz Kamocki (ur. 1927, etnograf, pracownik krakowskiego Muzeum Etnograficznego) i określił je następująco: U ludności tej można wyczuć pewną dwutorowość, Polska jest ich ojczyzną, sami uważają się za Polaków, ale równocześnie wśród dzieci w wieku szkolnym istnieje wyraźne rozróżnienie na Polaków i Tatarów. W tym konkretnym przypadku słowo Polak ma podwójne znaczenie: raz obejmuje się nim wszystkich Polaków, a więc łącznie z Tatarami, to znów słowo to oznacza katolika polskiego, a nawet człowieka niewierzącego, ale należącego do kręgu tradycji kulturalnych katolickich[9].

Mimo owej dwutorowości i traktowania Polski jako ojczyzny, Tatarzy zawsze byli wyróżniającą się częścią ludności Rzeczypospolitej. Nigdy nie obnosili się ze swoim pochodzeniem i nie eksponowali swej przynależności wyznaniowej, jednakże byli społecznością dumną, świadomą swej tradycji. Zachowali poczucie odrębnej świadomości narodowej w znacznie większym stopniu niż np. mniejszość ormiańska.

Kim są polscy Tatarzy?

Czy świadomość pochodzenia i pamięć o korzeniach przetrwałaby u Tatarów bez czynnika religijnego? Choć istnieją wyjątki od reguły, większość osób tatarskiego pochodzenia, która przyjęła chrzest, uległa bardzo szybkiej polonizacji, a kontakty z dawną wspólnotą wygasły.

Od wielu wieków polscy Tatarzy nie posługują się językiem tatarskim. W czasach II Rzeczypospolitej ludność tatarska posługiwała się na co dzień językiem polskim, białoruskim lub też dialektem kresowym, zawierającym cechy ich obu. Obecnie Tatarzy żyjący w naszym kraju posługują się językiem polskim.

Ludność tatarska uległa na przestrzeni wieków w znacznym stopniu asymilacji, a kulturalnie zbliżyła się do Polaków i Białorusinów. Tatarzy wyróżniali się właściwie jedynie wyznaniem i świadomością swego tatarskiego pochodzenia.

W związku z tym dyskutuje się, czy można Tatarów uznać za mniejszość narodową, czy też stanowią oni jedynie grupę etniczną czy etnograficzną. Zdania są podzielone także wśród samych Tatarów. Ali Miśkiewicz pisze, że specyfika Tatarów wynikała z odrębności kulturowej związanej wyłącznie z obrzędowością religijną, natomiast świadomość odrębności i tatarskiego pochodzenia tej ludności przetrwały również jedynie dzięki islamowi. Nie uważa więc, by Tatarzy stanowili w Polsce mniejszość narodową, ale grupę etniczną, gdzie czynnikiem wyróżniającym jej członków jest religia. Stefan Mustafa Mucharski natomiast nie zgadza się z odbieraniem Tatarom prawa do myślenia o sobie jako o mniejszości narodowej.

Niezależnie od tego, czy uznać ich za mniejszość narodową, czy etniczną, Tatarzy polscy na tle innych obywateli naszego kraju wyróżniają się przede wszystkim odmiennym wyznaniem i bez wątpienia to właśnie głównie dzięki wierności religii polska ludność tatarska przetrwała i zdołała zachować swoją odrębność. Mimo silnej integracji ze społeczeństwem polskim, religia Tatarów była czynnikiem w pewnym sensie blokującym niemuzułmanom i nie-Tatarom wstęp do tatarskiej rodziny (zwłaszcza na wsi; w środowiskach inteligenckich małżeństwa z chrześcijanami/chrześcijankami zdarzały się stosunkowo często).

Prawdy religijne przekazywane z pokolenia na pokolenie wraz z pamięcią o tatarskim pochodzeniu sprawiły, że nie zanikło poczucie odrębności. Dzięki temu wciąż możemy się cieszyć z obecności w naszym kraju grupy mniejszościowej o orientalnych korzeniach, a jednocześnie tak silnie związanej z Polską. Jak powiedział Stefan Mucharski, nasza przeszłość historyczna i religijna ustrzegła nas od wynarodowienia i mimo daleko posuniętej asymilacji (zapomnienie języka tatarskiego), pozwala nam trwać. Trwamy niczym skała zanurzona w głębinie chrześcijaństwa[10].

Tatarzy nie zapominają o swoim rodowodzie, ale jednocześnie uważają się za Polaków. Nie istnieje dla nich żadna sprzeczność między byciem Tatarem-muzułmaninem i Polakiem. Dlatego też władze II Rzeczypospolitej chętnie widziały w nich chociażby pośredników w kontaktach między Polską a krajami muzułmańskimi (obecne władze nie wykorzystują tej możliwości). Tatarzy są przywiązani do swojej przybranej ojczyzny i uważają ją za swój dom, mimo że ich korzenie sięgają wiele dalej na wschód. Są też wspaniałym przykładem pokojowo nastawionej społeczności, żyjącej w zgodzie ze swoimi chrześcijańskimi sąsiadami, wolnej od nietolerancji czy jakichkolwiek postaw ekstremistycznych.

Anna Zielińska, ur. 1986; studentka dziennikarstwa na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego (V rok) i turkologii na Wydziale Orientalistycznym UW (I rok).


[1] P. Borawski, A. Dubiński, Tatarzy polscy. Dzieje, obrzędy, legendy, tradycje, Warszawa 1986, s. 13.

[2] A. Miśkiewicz, Tatarska legenda. Tatarzy polscy 1945-1990, Białystok 1993, s. 131.

[3] Tamże.

[4] M. Hołuszko, Mniejszości narodowe i etniczne w Polsce, w: Mniejszości narodowe i religijne w Europie Środkowo-Wschodniej w świetle statystyk XIX i XX wieku, Lublin 1995, s. 41.

[5] T. Browarek, H. Chałupczak, Mniejszości narodowe w Polsce 1918-1995, Lublin 1998, s. 232.

[6] T. Zaniewska, Dziki wiatr. Rozmowy ze Stefanem Mustafą Mucharskim, Białystok 1999, s. 101.

[7] P. Borawski, A. Dubiński, dz. cyt., s. 74.

[8] Tamże, s. 155.

[9] A. Miśkiewicz, dz. cyt., s. 78-79.

[10] T. Zaniewska, dz. cyt., s. 79.

Komentarze do tego wpisu zostały wyłączone, bądź nie posiadasz odpowiednich uprawnień.

Partnerzy:

Pisma jezuickie na świecie:

Prawa autorskie © 2009 Przgląd Powszechny. Wszelkie prawa zastrzeżone.